Kiedy trzeba uciekać – recenzja

Kiedy trzeba uciekać – recenzja

Tytuł: ,,Kiedy trzeba uciekać”

Autor: Pimm van Hest

Ilustracje: Aron Dijkstra

Tłumaczenie: Magdalena Stonawska

Wydawnictwo: CoJaNaTo

Rok wydania: 2019

Objętość: chudzina 

Dla kogo:  dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Już od szkoły podstawowej nasza edukacja zakłada zapoznanie uczniów z tematem wojny. Często możemy obserwować różne konflikty na ekranie czy w teatrze. O wojnie czytamy także w książkach i oczywiście uczymy się o niej na lekcjach historii. 

Kilkuletnie dzieci jednak nie wiedzą czym ona jest. Nawet jeżeli grały z rodziną w karcianą ,,wojnę”, to nie znają zasad prawdziwego sporu. Nie mają pojęcia, że wielu starszym dzieciom i dorosłym kojarzy się ona jednoznacznie z bólem, stratą, zniszczeniem i strachem. 

 

,,Kiedy trzeba uciekać” to książka na którą naprawdę czekałam. Byłam ciekawa w jaki sposób jej autorzy – Pimm van Hest oraz Arin Dijkstra ukazali świat wojny z dziecięcego punktu widzenia. 

 

 

 

To nie jest prosty temat, a dodatkowo narrator za każdym razem zwraca się wprost do czytelnika. Już w pierwszym zdaniu mówi:

,,Spróbuj sobie wyobrazić, że pewnego dnia wybucha wojna. Potrafisz?” 

 

Na ilustracjach widzimy małą, wystraszoną dziewczynkę, która tuli w ramionach swojego misia. To jedyne co teraz ma. 

Przemyka z miejsca na miejsce. Trzyma się blisko tych budynków, które teoretycznie dobrze zna, ale które zupełnie nie wyglądają tak jak kiedyś. To, co dawało jej poczucie bezpieczeństwa, teraz na jej oczach rozpada się na tysiące małych kawałków. 

 

Chciałaby być wolna i beztroska, ale otaczają ją tylko złowrogie cienie czarnych skrzydeł i ostrych dziobów. Nie ma dla niej innego wyjścia – musi uciekać.

 

 

 

,,Kiedy trzeba uciekać” została napisana metaforycznym językiem, w którym spotkają się rymy, powtórzenia, ale także urywane myśli czy wykrzykniki. Wygląda to trochę tak, jakby autor chciał przekazać emocje za pomocą słów. Jakby nie to, co mówi było ważne, ale w jaki sposób to robi.

Z tego też powodu nie należy tego tekstu traktować jako klasycznej poezji. Bardziej niż w tomiku widziałabym go raczej na deskach teatru. 

 

,,Kiedy trzeba uciekać” jest wizualnie pięknym picturebookiem, który kieruje się do ludzi żyjących przede wszystkim w krajach, gdzie panuje pokój. Ma on uzmysłowić im jak trudno osobie, która opuszcza swoją ojczyznę, zdecydować się na tak dramatyczny krok, ale i jak trudno jej odnaleźć się w nowym miejscu.

 

Dzieciom, z którymi będziemy czytać tę książkę, powinna uświadomić los uchodźców. Choć poznajemy tę historię z punktu widzenia małej dziewczynki, to przecież w ogólnym rozrachunku wiek nie będzie miał znaczenia.

 

,,Kiedy trzeba uciekać” uczy tolerancji i empatii. Mówi, że człowiek dobry pierwszy wyciąga pomocną rękę.

 

Trudno określić wiek odbiorcy, ponieważ każde dziecko ma inny stopień wrażliwości i prawdopodobnie inaczej zareaguje na tę historię. Zalecałabym jednak czytać ją z maluchami powyżej 7. roku życia i nie pozostawiać jej bez stosownej rozmowy z najmłodszymi.

Link do strony Wydawnictwa: https://cojanato.pl/produkt/kiedy-trzeba-uciekac/

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment