Nie bój się! Wielka księga strachu (nie tylko) dla cykorków – recenzja

Nie bój się! Wielka księga strachu (nie tylko) dla cykorków – recenzja

Tytuł: ,,Nie bój się! Wielka księga strachu (nie tylko) dla cykorków”

Autor: Milada Rezkova

Ilustracje: Lukas Urbanek, Jakub Kase

Tłumaczenie: Anna Nowak

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2020

Objętość: więcej niż sto 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Panika, fobia, zgroza, trema, trwoga, przestrach czy stres, wszystkie te brzydkie słowa mają jeden wspólny mianownik, a jest nim strach. Choć mówi się, że ,,strach ma wielkie oczy” albo że ,,jest złym doradcą”, to nie da się zaprzeczyć, że bez niego nasze życie byłoby dużo trudniejsze.

 

Książka ,,Nie bój się!” była dla mnie zaskakująca z wielu względów, przede wszystkim jednak zupełnie nie spodziewałam się takiego podejścia do tematu, na jakie zdecydowali się jej twórcy. Autorka Milada Rezkova wraz z ilustratorami – Lukasem Urbanek oraz Jakubem Kase uczynili narratorem i zarazem głównym bohaterem tej historii sam Strach. 

Wedle oczekiwań nie jest to jednak opowieść fabularna, ale swego rodzaju encyklopedia strachu, która porusza wszystkie najciekawsze aspekty tego zagadnienia. Wędrując od rozkładówki do rozkładówki, mamy sposobność lepiej zrozumieć na czym polega ta emocja. 

 

 

 

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że swojego wroga powinno dobrze się poznać, bo nasze obawy biorą się zazwyczaj z nieznajomości tematu. Mam wrażenie, że na tym właśnie polega główna rola ,,Nie bój się!”. 

 

Czytając na przykład o pochodzeniu słowa ,,panika”, o tym, że strach jest najstarszą emocją (tuż obok radości, złości i smutku), o koszmarach i ich roli w ludzkim organizmie czy o tym skąd bierze się strach – z biologicznego punktu widzenia, okazuje się, że wszystko ma swój cel!

Każdy ma prawo się bać (niezależnie od wieku) i każdy może bać się czegoś innego. Jest to bardzo indywidualna sprawa z której nie powinno się drwić i której nie wolno bagatelizować. 

 

 

 

Strach pomaga nam w podejmowaniu decyzji, chroni przed skoczeniem w przepaść czy dotknięciem gorącej kuchenki. Dzięki niemu jesteśmy bardziej wyczuleni na podejrzane dźwięki, a nawet na podejrzanych ludzi.

 

Trzymając go na wodzy, możemy zrobić z niego przyjaciela. Co ciekawe, autorka wyjaśnia również młodym czytelnikom skąd biorą się te wszystkie zakazy rodziców i że bardzo często są one powodowane właśnie ich strachem – strachem o własne dzieci. 

 

,,Nie bój się!” jest moim odkryciem. Choć podejrzewałam, że będzie to wartościowa książka, nie spodziewałam się, że okaże się AŻ TAK udana!

 

Dodatkowo znajdziecie w niej elementy aktywnościowe – rozwiążecie krzyżówkę, narysujecie własne obawy, opiszecie koszmar minionej nocy i spróbujecie wyciągnąć z niego wnioski. 

 

 

 

Zachwyca także strona graficzna ,,Nie bój się”. Mnie skojarzyła się z twórczością Serge’a Bloch’a – łączenie stylów i faktur, zabawa formą i kolorem, strach przedstawiany za pomocą nieokreślonych kształtów lub przy użyciu efektu spreyu. 

Wszystkie te elementy sprawiają, że jest to książka wybitnie dobra i powinno się choć raz do niej zajrzeć. Polecam dzieciom od 8. roku życia.

Link do strony Wydawnictwa:  https://nk.com.pl/nie-boj-sie-wielka-ksiega-strachu-nie-tylko-dla-cykorkow/2764/ksiazka.html#.Xns70S2Bgnc

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment