Dago i Lo. Smoczek – recenzja

Dago i Lo. Smoczek – recenzja

Tytuł: ,,Dago i Lo. Smoczek

Seria: Dago i Lo

Autor: Dorota Kassjanowicz

Ilustracje: Robert Romanowicz

Wydawnictwo: Tashka

Rok wydania: 2019

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych, dla tych co sami jeszcze nie czytają

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Słowo smoczek można rozumieć na dwa sposoby; pierwszym jest przedmiot, który pomaga dzieciom w trudnym dla nich okresie ząbkowania. Drugie znaczenie wiąże się z postacią małego smoka, który pozostaje jeszcze pod opieką rodziców i który miewa bardzo nietypowe pomysły.

 

,,Dago i Lo. Smoczek” to książka dla dzieci rozpoczynająca całą serię o niezwykle sympatycznym, niebieskim bohaterze. 

 

Jak głosi pięknie zilustrowany wstęp – to smok, którego łączą więzy krwi z takimi osobostościami jak smok wawelski czy bazyliszek. Dago nie jest jednak groźny. To bardzo miły smoczek, który wiedzie szczęśliwe i beztroskie życie.

 

 

 

Jego ulubionym przyjacielem jest żółty balonik Lo, który – nie da się ukryć – jest też jego głosem rozsądku.

 

W pierwszej części poznamy perypetie bohaterów związane ze smoczkiem, a właściwie ze zbytnim do niego przywiązaniem przez Dago.

 

Mały smok nie potrafi się rozstać z ulubionym przedmiotem, choć mama i tata tłumaczą mu, że to niezdrowe dla jego wyrośniętych już prawie zębów, Dago nie przestaje go ssać. 

Dopiero Lo, który posługując się swoją ciekawą mową, podstępem przekonuje przyjaciela, że znacznie lepiej funkcjonuje się bez smoczka!

 

 

 

 

Ta książka to bardzo ciekawa lektura zarówno dla rodziców jak i dzieci, na które przyszedł czas pożegnania ze smoczkiem. 

 

Być może słuchając o przygodach Dago, zainspirują się jego decyzją i same zapragną uwolnić się od ssania. 

 

Całość pisana jest melodyjnym tekstem, który nie jest jeszcze wierszem, ale przestał być też i prozą. Jego autorką jest Dorota Kassjanowicz. Z kolei za piękne ilustracje uzupełnione teksturami, które tworzą wrażenie trójwymiarowości, odpowiada Robert Romanowicz.

 

Książka ma grube tekturowe strony i świetnie nadaje się do samodzielnego ,,czytania”. 

Polecam ją dla maluchów już od 1. roku życia.

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment