Rękawiczka – recenzja

Rękawiczka – recenzja

Tytuł: ,,Rękawiczka”

Seria: Polecone z Zagranicy

Tekst: Romana Romanyszyn

Ilustracje: Andrij Łesiw

Tłumaczenie: Katarzyna Kotyńska

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Rok wydania: 2019

Objętość: chudzina 

Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Niedobrze jest zgubić rękawiczkę. Szczególnie, że zima lubi czasem dać się we znaki i jedna może nie wystarczyć. 

Jeśli jednak zdarzy się kiedyś naszej rękawiczce nieopatrznie wysunąć z kieszeni, możemy być pewni, że wkrótce jej los z pewnością się odmieni (ale ze mnie poetka 😉 )! 

 

 

,,Rękawiczka” to historia rodem z Ukrainy, którą spisała Romana Romanyszyn, a przetłumaczyła Katarzyna Kotyńska. Z kolei piękna oprawa graficzna to dzieło Andrija Łesiwa. W 2011 roku została okrzyknięta ukraińską książką roku, a niedługi czas później umieszczono ją na Liście Białych Kruków, która to jest katalogiem najlepszych na świecie książek dla dzieci. 

 

Lektura opowiada o pewnej rękawiczce, która została zagubiona w lesie przez dziadka. Kiedy tak leżała sobie porzucona na ściółce, zainteresowała się nią myszka, a później poszło już lawinowo!

 

Okazało się, że każde zwierzę, które mijało rękawiczkę, pragnęło w niej zamieszkać. Nieważne czy było tak małe jak mysz, czy tak wielkie jak niedźwiedź. Co więcej, rękawiczka musiała mieć nadzwyczajne właściwości, bo ktokolwiek by do niej nie wszedł – ten się mieścił!

W ten sposób pomieściła myszkę, żabkę, zajączka, liska, wilka, dzika i niedźwiedzia. 

 

Historia napisana jest w ten sposób, że każde pojawiające się zwierzę, zadaje to samo pytanie i prosi, żeby je wpuścić. Zamiast wymieniania imion bohaterów, znajdują się w tekście ich podobizny, dzięki czemu można poprosić dziecko o włączenie się do ,,czytania” w odpowiednim momencie. 

Dzięki powtórzeniom opowieść ma także rytm i rośnie napięcie fabuły, której kulminacyjny moment przypada na… pojawieniu się samego dziadka!

 

 

 

 

Tytułowa rękawiczka pełni w tekście kilka kluczowych funkcji. Przede wszystkim uruchamia wyobraźnię dzieci i pokazuje jak jedna rzecz może mieć wiele zastosowań.

Z drugiej strony jest ona pewną oazą bezpieczeństwa. To pretekst do stworzenia społeczności, która mimo że tak mocno się od siebie różni, to jednak potrafi się dzielić i żyć obok siebie. 

 

Ten picturebook wcale nie zawiera sporo tekstu, a mimo to można odnaleźć w nim naprawdę dużo wartościowego przekazu. 

Bajki ludowe mają zawsze mnóstwo uroku – ich proste fabuły celnie trafiają w gusta małych dzieci i na długo pozostają w ich pamięci. 

 

Polecam ,,Rękawiczkę” wszystkim dzieciom już od 1. roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-rekawiczka.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment