Rita – recenzja komiksu dla dorosłych

Rita – recenzja komiksu dla dorosłych

Tytuł: ,,Rita”

Tetralogia: Bardo

Scenariusz: Daniel Odija

Rysunki: Wojciech Stefaniec

Wydawnictwo: Timof Comics

Rok wydania: 2019

Objętość: więcej niż sto 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

,,Rita” zainspirowała mnie opisem od Wydawcy. Kiedy wpadła w moje ręce i została uważnie przeczytana oraz obejrzana, postanowiłam, że o niej tutaj napiszę – chociaż nie jest żadną miarą książką dla dzieci, ani nawet dla młodzieży.

 

To komiks dla dorosłych, w którym mrok rozlewa się z każdej rozkładówki, infekując każdego, kto tylko spróbuje zagłębić się w jego historię.

 

 

 

Filarem opowieści jest Bardo, które nie tylko wyrasta jako miasto w którym rozgrywa się akcja, ale również jest rodzinną miejscowością twórców – Daniela Odiji oraz Wojciecha Stefańca, którzy nie tylko tam się urodzili, ale w dalszym ciągu tam mieszkają. Co ciekawe, to miasto w województwie dolnośląskim, choć nieświadomy czytelnik z powodzeniem mógłby je pomylić z jakąś zagraniczną metropolią.

 

Początkowym zaskoczeniem (a jest ich niemało) może być numeracja stron. Pierwsze kadry mają swój start na rozkładówce oznaczonej numerem 122 oraz 123. To udany zabieg, który nie tylko ma w czytelniku wzbudzić poczucie wrzucenia w sam środek wiru wydarzeń. To również nawiązanie do całego cyklu.

 

,,Rita” jest drugą częścią tetralogii Bardo. Pierwsza nosiła tytuł ,,Stolp”. Czytanie ich w kolejności nie jest jednak konieczne, bo każda pozycja to zamknięta całość.

 

 

 

W komiksie jesteśmy świadkami postapokaliptycznego świata, w którym wszelkie wartości jak miłość czy rodzina, zostały wyparte przez potrzebę spełniania swoich powierzchownych potrzeb, zaspokajania seksualnej żądzy i ogólnej zgnilizny moralnej, która nieuchronnie prowadzi do końca ludzkości.

 

Rzeczywistość została opanowana przez klony, syntetyczne wynalazki wytworzone na kształt ludzi. Trudno zorientować się, która z postaci to iluzja, a która ma coś wspólnego z cieniem człowieczeństwa.

 

Głównego bohatera poznajemy dość szybko. Z czasem odsłania się przed nami cała jego mroczna postać. Łowca numer 49 pracuje dla Naczelnika, któremu władza przesłoniła wszelkie wartości. Mężczyzna wyłapuje dzieci i przekazuje je do celów medycznych.

 

 

 

 

Ludzie stali się bezpłodni, a jedyną ich nadzieją na przedłużenie gatunku, jest całkowite przejęcie kontroli nad tymi osobnikami, którzy są skłonni do reprodukcji. Sytuacja rysuje się niemal jak w ,,Opowieściach podręcznej”, jednak ,,Rita” wnika dużo głębiej do czeluści umysłu.

 

W tej pozycji Stolp, czyli Łowca dzieli się swoimi pragnieniami i pragnie powrotu do normalności. Jego świadomość walczy z nieświadomością i zdobywa coraz więcej informacji na temat przeszłości. Jego jedynym ograniczeniem staje się nie tylko płodność, ale również ostatni żyjący gad na Ziemi – kameleon, który potrafi wpływać na świadomość ludzi.

 

Opowieść o próbie uwolnienia się spod żelaznej ręki systemu, walki o własne ,,ja”, zatrzymaniu niezależności i nadziei na odnalezienie miłości z poprzedniego życia to dużo jak na jeden komiks. Trzeba jednak szczerze oddać, że pochłania się go na jednym wdechu.

 

Mimo odpychających postaci, zbytniej dosłowności, deformacji, psychodelicznym wizjom przedstawionym w sposób intensywny – ,,Rita” to opowieść spójna, wiarygodna (w granicach rozsądku) i przede wszystkim ciekawa.

 

Nie jest to komiks dla wszystkich, ale przecież komiksy dla wszystkich są w rzeczywistości historiami dla nikogo. To opowieść zrealizowana na światowym poziomie.

 

Link do strony Wydawnictwa: https://sklep.timof.pl/

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment