Yeti – recenzja rodzinnej gry planszowej

Yeti – recenzja rodzinnej gry planszowej

 

 

 

Tytuł: ,,Yeti”

Autor: Dennis Lohausen

Ilustracje: Hans – Georg Schneider

Wydawnictwo: Lucrum Games

Rok wydania: 2016

Czas gryok. 20-40 minut

Ilość graczy: od 2 do 5

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

 

 

Recenzja:

Kiedy upały w lecie nie odpuszczają, idealnym pomysłem wydaje się pomarzyć o śniegu i pięknych zimowych krajobrazach. Co więcej, wyruszając w góry będzie można także podążyć tropem najbardziej tajemniczej postaci na świecie!

 

,,Yeti” to gra planszowa w której możemy wcielić się w poszukiwaczy Wielkiej Stopy. Musimy jednak uważać, żeby żaden z naszych kompanów nas nie wyprzedził i nie zrobił mu zdjęcia jako pierwszy! Ten, kto dotrze do Yeti najszybciej – wygrywa!

 

,,Yeti” często porównuje się z grą ,,Przebiegłe wielbłądy, która także zawiera trójwymiarowe elementy planszy, jest dla graczy w podobnym wieku, wznieca wiele emocji i jest bardzo ładna wizualnie. Pisałam o niej niedawno, możecie zerknąć do recenzji tutaj: http://bajkochlonka.pl/2019/07/01/przebiegle-wielblady-recenzja-gry-planszowej/

 

 

Jednak w ,,Yeti” możemy zagrać w maksymalnie 5 osób, a czas rozgrywki, dzięki zastosowaniu pogodowego wariantu gry może być nieco dłuższy.

 

Każdy gracz na początku zabawy otrzymuje drewniany pionek postaci, kartonowy i trójwymiarowy namiot oraz drewniany znacznik w tym samym kolorze co pozostałe elementy, który będzie wyznaczał ilość otrzymanych punktów.

 

To one są tutaj najbardziej kluczowe, ponieważ bezpośrednio prowadzą do uplasowanego na 50. punkcie Yetiego. Należy jednak uważać, ponieważ milusiński mieszkaniec gór potrafi się przemieszczać! Jeżeli wywołamy burzę śnieżną, Yeti powędruje do przodu i tym samym nasza droga do niego się wydłuży!

 

 

 

 

 

 

Gra zawiera także 5 żetonów premii, 7 kości z nadrukowanymi ilustracjami tropu, szerpa, namiotu, śniegu i monety. Oprócz tego mamy do dyspozycji 7 kafelków ekwipunku, 1 dwuczęściowy album ze zdjęciami Yeti oraz 5 kart pomocy.

 

Sama plansza jest sporo mniejsza, niż ta w ,,Przebiegłych wielbłądach”. Składa się na dwie części w przewidzianym po środku miejscem na trójwymiarową górę. Im wyżej w każdej turze będziemy się na nią wspinać, tym więcej punktów otrzymamy, a tym samym, tym szybciej zbliżymy się do celu.

 

,,Yeti” to gra w której oprócz dość małego procentu losowości, liczy się przede wszystkim spryt graczy i taktyka! Musimy zaplanować co da nam większą korzyść – kupno dobrego sprzętu, rozbicie namiotu, skorzystanie z pomocy szerpów czy po prostu powolny marsz na przód.

 

Planszówka ma dla nas kilka niespodzianek. Szczególnie w rozgrywce z kafelkami pogody możemy znacznie sobie pomóc lub wręcz przeciwnie, uczynić grę nieco trudniejszą.

 

 

 

 

 

 

 

 

Im częściej będziemy grać w ,,Yeti”, tym z pewnością będziemy sobie lepiej radzić w jego tropieniu. To tego typu gra, gdzie im więcej graczy, tym także większa zabawa!

 

Duże wrażenie robią starannie wykonane elementy, bardzo ładna grafika i w zasadzie dość prosty mechanizm, który daje bardzo dużo możliwości uczestnikom zabawy.

 

Polecam ,,Yetiego” dla dzieci już od 8. roku życia, bez górnej granicy wieku. To rodzinna gra, która świetnie sprawdzi się w wielopokoleniowym gronie.

 

Grę do recenzji przekazało Wydawnictwo Lucrum Games:

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment