Przebiegłe wielbłądy – recenzja gry planszowej

Przebiegłe wielbłądy – recenzja gry planszowej

 

 

Tytuł: ,,Przebiegłe wielbłądy”

Twórca: Steffen Boggen

Wydawnictwo: Lucrum Games

Rok wydania: 2014

Czas gryok. 20-30 minut

Ilość graczy: od 2 do 8

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Obstawianie wyników może być bardzo ekscytujące! Typowanie, kto pierwszy przekroczy linie mety, a kto dobiegnie do niej ostatni to pełen emocji sport nie tylko dla dorosłych!

 

Najlepszym na to dowodem jest wydana w 2014 roku gra ,,Przebiegłe wielbłądy”, która została doceniona nie tylko w jednym z najważniejszych konkursów gier planszowych, tzn. SPIEL DES JAHRES, jako Najlepsza Gra Roku 2014, ale przede wszystkim pokochali ją gracze z całego świata!

 

 

 

 

Potrzeba tylko 5. minut, żeby zrozumieć jej instrukcję. Najważniejszym zadaniem każdego zawodnika jest zbieranie pieniędzy, które są jednocześnie liczbą punktów.

 

,,Przebiegłe wielbłądy” rozpoczynają się w momencie startu 5. kolorowych wielbłądów, a kończą, kiedy pierwszy z nich przekroczy linię mety.

 

Do dyspozycji graczy jest składana na dwie części plansza, drewniane figurki wielbłądów, kostki, 40 kart typowania, 8 kafelków pustyni, 15 kafelków typowania, 5 kafelków piramidy, znacznik gracza rozpoczynającego rundę, pieniądze oraz składana piramida.

 

Ten ostatni element jest bardzo ważny i zarazem najbardziej charakterystyczny dla tej planszówki. W pudełku znajdziemy elementy, z których w bardzo prosty sposób składamy gotową piramidę. Ona pozwala nam podczas rozgrywki na wyrzucenie tylko jednej kostki danego koloru. W ten sposób wiemy, który z wielbłądów powinien przesuwać się do przodu na planszy.

 

 

 

 

Zasad o których trzeba pamiętać jest niewiele. Przede wszystkim w ciągu jednej tury (a ich ilość jest zależna od konkretnej rozgrywki) gracz ma do dyspozycji 4 możliwości ruchu. Ma do wyboru albo zabranie kafelka z sumą pieniędzy, które otrzyma gdy dany wielbłąd spisze się najlepiej, albo może trochę namieszać na planszy swoim kafelkiem pustyni, albo biorąc kafelek piramidy może skorzystać z możliwości wylosowania kostki, lub ma szansę wytypować zwycięzcę i przegranego całego wyścigu.

 

Choć na początku te kroki mogą wydawać się nieco skomplikowane, już po pierwszych minutach gry wszystko bardzo szybko się wyjaśnia.

 

Jedynymi minusami, jakie zanotowałam podczas rozgrywki to nazewnictwo poszczególnych elementów gry. Podobne określenia na ,,kafelek typowania” i ,,kartę typowania” powoduje, że dla początkowych graczy może być trochę trudniej zapamiętać co jest czym.

Jestem także fanką, gdy karty oraz pionki mają swoje konkretne miejsca w pudełku. Tutaj gracz dostaje foliowe torebki, które też pomagają utrzymać porządek, ale wyglądają nieco mniej estetycznie.

 

 

 

 

 

Niewątpliwym plusem ,,Przebiegłych wielbłądów” jest fakt, że gra ta jest dedykowana dla 2 do aż 8 graczy! To niewątpliwa zaleta przy większych spotkaniach towarzyskich. Jest bardzo emocjonująca i z pewnością każdy będzie się podczas niej dobrze bawił.

 

Zawiera duży procent losowości, ale on tutaj akurat nie przeszkadza, ponieważ pasuje do konwencji całości.

 

Poza tym to świetna planszówka do której z pewnością będę często wracać. Niebawem także na stronie pojawi się recenzji ,,Yeti” – gry, która jest nazywa następczynią ,,Przebiegłych wielbłądów”!

 

Polecam tę zabawę dzieciom już od 8. roku życia.

 

Grę do recenzji przekazało Wydawnictwo Lucrum Games:

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment