Nie chcę być mały – recenzja

Nie chcę być mały – recenzja

 

 

 

Tytuł: ,,Nie chcę być mały”

Autor: Laura Ellen Anderson

Ilustracje: Laura Ellen Anderson

Tłumaczenie: Maria Szarf

Wydawnictwo: Papilon

Rok wydania: 2019

Objętość:  chudzina 

Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  wybitna

 

  

Recenzja:

Nikt nie lubi być tym najniższym w klasie. Kiedy odstajemy wzrostem, łatwo pomylić nas z młodszym rocznikiem, lub co gorsza – z przedszkolakiem, a jak wiadomo każde dziecko chce być postrzegane możliwie jako najstarsze i najbardziej decyzyjne.

 

,,Nie chcę być mały” to kolejna z serii nowości od Wydawnictwa Papilon, która stawia przede wszystkim na umiejętność akceptowania siebie takim, jakim się jest.

 

Drugą książką, która ukazała się w ramach tego cyklu jest ,,Nie chcę mieć kręconych włosów, o której pisałam wczoraj. Obie zostały napisane przez Laurę Ellen Anderson i nad obiema sprawuję patronat medialny.

 

 

,,Nie chcę być mały” to picturebook, który za pomocą wierszowanego tekstu opisuje perypetie pewnego chłopca, który cierpi na kompleks wzrostu. Będąc na szkolnej wycieczce nie może jeździć najfajniejszymi karuzelami, jest nazywany przezwiskami ,,krasnal” bądź ,,brzdąc” czy nie potrafi sięgnąć po rzeczy, które są dość wysoko.

 

Podobnie jak w ,,Nie chcę mieć kręconych włosów” bohaterka próbowała różnych metod, żeby wyprostować swoją fryzurę, tak tutaj chłopiec robi niemal wszystko, żeby urosnąć. Próbuje chodzić na szczudłach, stawać na różnych przedmiotach, wystawia się na promienie słoneczne i podlewa niczym kwiat, a nawet je same zdrowe potrawy, jednak żadna z tych rzeczy nie wpływa szybko na jego wzrost.

 

 

 

 

Kiedy w akcie rozpaczy wyrzuca swojego ukochanego misia, a ten utyka na gałęzi drzewa, czuje się pokonany. Nie jest w stanie do niego sięgnąć. Na szczęście zjawia się wysoka dziewczynka i wspólnymi siłami, a przede wszystkim dzięki sprytowi chłopca, udaje im się uratować przytulankę.

 

Okazuje się, że pomimo sporej różnicy wzrostu dzieci bardzo dobrze się dogadują. Daje to chłopcu do myślenia i uświadamia mu, że jego wygląd nie ma większego znaczenia i niepotrzebnie się o niego martwił.

 

Zaprzyjaźniają się i to sprawia, że oboje czują się szczęśliwi.

 

 

 

 

W książce można na ilustracjach zauważyć także dwie dziewczynki, które grały główne role w ,,Nie chcę mieć kręconych włosów”, jest to swego rodzaju ,,puszczenie oczka” dla czytelników, którzy znają te dwie historie.

 

,,Nie chcę być mały”  to świetna opowieść o tym, że nie warto przejmować się swoim wzrostem. Nawet, jeżeli jest się niskim, można mieć wspaniałych przyjaciół i wpadać na genialne pomysły.

 

Ilustracje zachwycą każde dziecko i rodziców, a rymowany tekst łatwo wpadnie w ucho.

 

Polecam tę pozycję dla maluchów już od 2. roku życia.

 

Link do strony wydawnictwa: https://publicat.pl/papilon/oferta/dla-przedszkolakow-3-5-lat/nie-chce-byc-maly

 

 

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment