Ilustrowany inwentarz kwiatów – recenzja

Ilustrowany inwentarz kwiatów – recenzja

Tytuł: ,,Ilustrowany inwentarz kwiatów”

Autor: Virginie Aladjidi

Ilustracje:  Emmanuelle Tchoukriel

Tłumaczenie: Magdalena Kamińska – Maurugeon, Katarzyna Skalska

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2019

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

3 lata czekaliśmy na kolejną piękną część z serii ,,Ilustrowanych inwentarzy”.

 

W 2015 roku nakładem Wydawnictwa Zakamarki został opublikowany ,,Ilustrowany inwentarz drzew” oraz ,,Ilustrowany inwentarz zwierząt”, rok później ukazał się ,,Ilustrowany inwentarz ptaków”.

 

Wczoraj miała miejsce premiera najnowszej części, czyli ,,Ilustrowanego inwentarza kwiatów”, która także ze względu na sam temat – jest chyba najpiękniejszą książką z całej czwórki.

 

 

 

 

Autorką jest Virginie Aladjidi, a za te niezwykłe ilustracje odpowiada Emmanuelle Tchoukriel, która na co dzień specjalizuje się w wykonywaniu naukowych rycin. Tworzy je za pomocą rapidografu i chińskiego tuszu, a koloruje akwarelami, co oddaje głębię barw i wyszczególnia detale konkretnych kwiatów.

 

,,Ilustrowany inwentarz kwiatów” został opracowany dla polskich czytelników, co spowodowało uwzględnienie w nim 65 gatunków, które mogą zainteresować każdego początkującego botanika.

 

Książka jest podzielona na 9 rozdziałów, które łączą ze sobą kwiaty o tym samym kolorze kwiatów. Przykładowo w rozdziale ,,Rośliny o kwiatach białych” znajdziemy śnieżyczkę, a w ,,Rośliny o kwiatach czerwonych” – mak.

 

 

 

 

 

Każdej roślinie (ewentualnie dwóm) poświęcono tutaj osobną planszę. Znajdują się na niej nazwa, jej łaciński odpowiednik, zapis do jakiej rodziny należy, jaką maksymalną wysokość osiąga, kiedy kwitnie i dodatkowo kilka zdań ciekawostek.

 

Czasami na stronach możemy odnaleźć owady lub ptaki, które kojarzą się z danym kwiatem, np. kowala bezskrzydłego, makolągwę zwyczajną czy szlaczkoń sylwetnik.

Jeżeli którąś roślinę wyróżnia coś szczególnego, jak np. solidny korzeń czy proces kwitnienia, zostaje to zaznaczone w ilustracji lub opisie.

 

Niezwykle cenne są informacje dotyczące tego, czy rośliny są trujące lub wręcz przeciwnie czy można je śmiało zjeść. Najbardziej charakterystycznymi przykładami mogą być tutaj konwalie, jako kwiaty niezwykle niebezpieczne, a z kolei nasturcje to rośliny, które można spożywać nawet na surowo! Jadalne są jej liście oraz kwiaty, smakuje nieco pikantnie, ale jest bogatym źródłem witaminy C.

 

 

 

 

 

,,Ilustrowany inwentarz kwiatów” to piękna przygoda po świecie roślin, które cieszą nasze zmysły wzroku oraz węchu. Jest to teoretycznie pozycja kierowana dla dzieci, ale jestem przekonana, że byłaby pięknym prezentem dla miłośnika kwiatów w każdym wieku!

 

Polecam ją dla dzieci już od 6. roku życia.

 

Link do strony wydawnictwa: https://www.zakamarki.pl/index.php/ilustrowany-inwentarz-kwiatow.html?dir=asc&order=a

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment