Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa – recenzja

Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa – recenzja

 

 

 

Tytuł: ,,Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”

Autor: Tadeusz Baranowski

Rysunki: Tadeusz Baranowski

Wydawnictwo: Krótkie Gatki (Kultura Gniewu)

Rok wydania: 2018

Objętość: chudzina 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  wybitna

 

 

 

Recenzja:

Takich osób, jak Tadeusz Baranowski jest z pewnością niewielu. Można o nich mówić – ludzie renesansu, albo po prostu wszechstronnie uzdolnieni. Swoimi licznymi talentami cieszą społeczeństwo, a w przypadku rysowników – także je niezwykle ubarwiają.

 

,,Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa” to długi tytuł fantastycznego dwuczęściowego komiksu, którego splata nie tylko nazwa, ale także pewien wspólny mianownik, a nawet dwa.

 

Pozycję tę pierwszy raz wydano w 1980 roku, a współcześnie w prawie niezmienionej wersji (co uważam za wielki atut!) można ją czytać dzięki działaniom Krótkich Gatek, które są znaczącą częścią Wydawnictwa Kultury Gniewu.

 

 

 

 

 

,,Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa” składa się na część ,,W pustyni i w paszczy” oraz ,,Co w kaloryferze piszczy”. Obie te składowe charakteryzują się inteligentnym i jednocześnie bardzo przyjemnym poczuciem humoru.

 

Szczególnie w pierwszej, młody czytelnik może doświadczyć wielu ciekawostek ze świata zwierząt. Są to informacje typowo naukowe, jak wzmianki o krótkowzroczności nosorożca czy powody dla których wieloryb jest jednak ssakiem, a nie rybą.

 

Autor oferuje także nowinki na temat tego czy można zafortepianić słonia, jak używać nosorożca do orzechów oraz jak zdobyć informację o restauracji w której karmi się tylko w sytuacjach regeneracji.

 

 

 

 

 

W dialogach oraz w kwestiach narratora stosuje się słownictwo, które (niestety) używane jest coraz rzadziej. Na tej łące można zebrać takie kwiatki jak chociażby onegdaj, szambelan czy reparacja.

 

Jest w sposobie pisania autora pewnego podobieństwo do innego klasyka – Gombrowicza. Możliwe, że bierze się ono z pewnej nonszalancji twórcy, niczym nieograniczonej zabawy słowem i przede wszystkim z jego ogromnej kreatywności.

 

Za niebanalną fabułą podążają także nieszablonowo rozmieszczone kadry, zupełnie szalone, pełen kolorów rysunki oraz niekonwencjonalne postrzeganie rzeczywistości.

 

Nie sposób także nie polubić głównych bohaterów komiksu, czyli Bąbelka, Kudłaczka oraz Orient-mena, gdzie każdy z nich jest indywidualnością, ale razem tworzą spójną, wciągającą opowieść.

 

 

 

 

 

W moim zestawie ,,Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”  znalazłam także duży plakat do powieszenia oraz ciekawy dodatek, kolorowankę – domino ,,W lesie” dla trochę młodszych czytelników.

 

Polecam ten klasyczny już komiks, w którym zaczytują się dzieci już od niemal dziesiątek lat, dla wszystkich powyżej 8. roku życia.

Gwarantuję za jego pośrednictwem przednią zabawę i niezwykłe przeżycia.

 

Link do strony wydawnictwa: https://www.kultura.com.pl/komiks/290/na-co-dybie-w-wielorybie-czubek-nosa-eskimosa-1.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment