Wydaje mi się, że widziałem… – podwójna recenzja

Wydaje mi się, że widziałem… – podwójna recenzja

Dzieci kochają, kiedy w książkach mogą coś otworzyć albo przesunąć. Kiedy zmienia się faktura albo perspektywa patrzenia na to, co za chwilę jest czymś już zupełnie innym.

 

Należy pamiętać, że maluchy, które nie potrafią czytać, też chcą mieć wpływ na akcję książki, a czasami samo przewracanie stron staje się dla nich już zbyt oczywiste.

 

Dlatego nowa seria od Wydawnictwa Mamania, czyli ,,Wydaje mi się, że widziałem…” doskonale wpisuje się w upodobania najmłodszych czytelników!

 

 

Do tej pory wydano dwa tytuły w ramach tego cyklu, ale autorka, Lydia Nichols ma w swoim dorobku jeszcze wiele interesujących pozycji tego typu, które – możemy mieć nadzieję, ukażą się już niedługo w polskiej wersji językowej.

 

Książki ,,Wydaje mi się, że widziałem… niedźwiedzia!” oraz ,,Wydaje mi się, że widziałem… lwa!” mają grube, tekturowe strony z zaokrąglonymi i bezpiecznymi dla dzieci rogami.

Piękne, bardzo estetyczne ilustracje wykonane za pomocą mocno nasyconych kolorów sprawią, że do tych książek będzie się chciało wracać wielokrotnie!

 

Tematyka obu pozycji oscyluje wokół poszukiwań dwójki bohaterów. To wspaniała zabawa w chowanego, gdzie na końcu, zwycięzcą okazuje się być czytelnik!

 

Fantastyczne jest to, że w każdej z tych niewielkich książek możemy znaleźć bardzo uproszczoną fabułę, a to rzadkość w tego typu pozycjach! Pozwala ona na jeszcze większe zaangażowanie i dzięki temu zachwyci zarówno kilkumiesięcznego malucha jak i kilkuletniego przedszkolaka.

 

Warto jednak pamięć, że ze względu na wystające kartonowe elementy, książki powinny być oglądane razem z opiekunem.

 

 

 

Tytuł: ,,Wydaje mi się, że widziałem… niedźwiedzia!”

Seria: ,,Wydaje mi się, że widziałem…”

Autor: Lydia Nichols

Ilustracje: Lydia Nichols

Wydawnictwo: Mamania

Rok wydania: 2019

Objętość:  chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych 

Ocena ogólna: wybitna

 

,,Wydaje mi się, że widziałem… niedźwiedzia!” to opowieść o sympatycznym misiu, którego możemy obserwować, jak różnymi środkami transportu przemierza świat.

 

Począwszy od przejażdżki samochodem, jazdy pociągiem czy w trakcie lotu balonem, widzimy jak cały czas prze do przodu.

 

 

 

 

Każda rozkładówka to jakaś ruchoma atrakcja dla czytelnika. Krótkie kwestie zawsze rozpoczynają się od powtórzenia ,,Wydaje mi się, że widziałem niedźwiedzia…” i dalszej części zdania.

 

Całość jest niezwykle sympatyczna i pomaga w stawianiu pierwszych kroków jako pasażer różnych pojazdów.

 

Link do strony wydawnictwa: https://mamania.pl/product-pol-356-Wydaje-mi-sie-ze-widzialem-niedzwiedzia.html

 

 

 

 

 

Tytuł: ,,Wydaje mi się, że widziałem… lwa!”

Seria: ,,Wydaje mi się, że widziałem…”

Autor: Lydia Nichols

Ilustracje: Lydia Nichols

Wydawnictwo: Mamania

Rok wydania: 2019

Objętość:  chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych 

Ocena ogólna: wybitna

 

,,Wydaje mi się, że widziałem… lwa!” to z kolei historia w której głównym bohaterem jest król zwierząt.

 

W tej książce przypomina jednak bardziej ciekawskiego turystę, który odwiedza różne miejsca, jakby chciał sprawić, co się w nich dzieje.

 

 

 

 

Pojawia się w restauracji, w sklepie z ubraniami, w księgarni czy u fryzjera. Za każdym razem trzeba dobrze wytężyć wzrok, żeby dostrzec go wśród sklepowych półek!

 

W rzeczywistości jednak, każdemu maluchowi przyniesie mnóstwo frajdy moment, w którym lew pokaże się za sprawą przesuniętego kartoniku!

 

Link do strony wydawnictwa: https://mamania.pl/product-pol-357-Wydaje-mi-sie-ze-widzialem-lwa.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment