Kocia kołyska – recenzja dla nastolatków

Kocia kołyska – recenzja dla nastolatków

Tytuł: ,,Kocia kołyska”

Autor: Kurt Vonnegut

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk, Janusz Jęczmyk (wiersze)

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Rok wydania: 2019 (1963)

Objętość:  prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Książki, które pojawiają się w zestawieniach 1000 najważniejszych pozycji wszechczasów, należy czytać możliwie jak najwcześniej.

Będąc nastolatkiem któremu blisko do pełnoletności, jesteśmy w większości skazani na lektury, które narzuca nam program. W szkole jednak z wielu względów najciekawsze książki są pomijane. Warto więc samemu zainteresować się klasyką światowej literatury i czytać je – mimo pojawiających się niekiedy uwag, że są to książki dla dorosłych.

 

,,Kocia kołyska” Kurta Vonneguta to jego najważniejsza książka i zarazem to pozycja, która ma bardzo istotny przekaz dla wszystkich ludzi, a szczególnie dla tych młodych. W 127 krótkich rozdziałach kryje się wiele ironii, ale również zachęta do samodzielnego myślenia i przeciwstawiania się konwenansom.

 

Książka powstała w 1963 roku i mimo upływu ponad 50 lat – nie zestarzała się ani trochę!

 

 

 

Czyta się ją jak literaturę faktu, mimo że to czysta fikcja, chociaż podparta zasadami logiki lub za sprawą zabiegu formalnego – zupełnie jej pozbawiona.

 

Narratorem i zarazem głównym bohaterem ,,Kociej kołyski” jest młody dziennikarz, którego celem jest napisanie książki o dniu 6-ego sierpnia 1945 roku, kiedy to miało miejsce zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę. Nie chce jednak pisać o ognisku zdarzenia, ale o tym, jak ten dzień wyglądał z perspektywy twórcy bomby oraz jego bliskich.

 

Od tej decyzji rozpoczyna się zarazem fabuła tej książki, jak i wypełnienie losu jej głównego bohatera.

 

,,Człowiek jest zły i cała jego działalność polega na robieniu niepotrzebnych rzeczy i gromadzeniu niepotrzebnej wiedzy.” Kurt Vonnegut, Kocia kołyska, Julian Castle zgadza się z Newtem, że wszystko jest bez sensu, str. 211

 

 

 

,,Kocia kołyska” to pozycja w której absurd goni absurd, a mimo to perypetie świata jej postaci są niezwykle podobne do tych, które sami obserwujemy oglądając wiadomości czy śledząc prasę.

 

Kurt Vonnegut idzie jednak w swoich szalonych rozważaniach na temat życia jeszcze krok dalej i daje swoim bohaterom, jak prawdziwy twórca – religię. Nie jest to jednak żaden ze znanych nam kultów, ale coś zupełnie nowego, odkrywczego i… szczerego.

 

Bokononizm jest bowiem religią, którą wymyślono, żeby uszczęśliwiała innych. Jej twórcą był Bokonon, wędrowny prorok, który swoje powołanie odkrył na wyspie San Lorenzo. Wymyślił, że powinna ona sprzeciwiać się powadze i dążeniu do prawdy, bo nie wiadomo co jest prawdą. Według niego dobra religia powinna opierać się na kłamstwie, a jej jedynym celem powinno być wsparcie ludzi w ich życiowej wędrówce.

 

,,Tygrys polować musi

I latać musi ptak,

A człowiek musi się głowić:

czemu? dlaczego? jak?

Aż kiedyś tygrys zaśnie

I ptak na gałąź sfrunie,

A człowiek wmówi sobie,

że wszystko już rozumie.”

Kurt Vonnegut, Kocia kołyska, Biała narzeczona dla syna konduktora, str. 228

 

 

 

 

Książkowe uniwersum jest wielopoziomową konstrukcją, która opiera się na różnych dziedzinach nauki. Nawiązuje do techniki, psychologi, polityki czy sztuki.

Zachwyca bystrością spostrzeżeń autora oraz daje pole do swobodnych rozważań.

 

Spędzony czas z ,,Kocią kołyską” to czas wykorzystany w 100%. Piękna oprawa nadana treści przez Wydawnictwo Zysk i S-ka sprawi, że obcowanie z nią będzie czystą przyjemnością na wielu poziomach.

 

Polecam ją jako lekturą obowiązkową dla starszych nastolatków.

 

Link do strony wydawnictwa: https://sklep.zysk.com.pl/kocia-kolyska-5714.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment