To MY dzieci świata – recenzja

To MY dzieci świata – recenzja

Tytuł: ,,To MY dzieci świata

Autor: Eliza Piotrowska

Ilustracje: Hubert Grajczak

Wydawnictwo: Centrum Edukacji Dziecięcej (CED)

Rok wydania: 2018

Objętość:  chudzina 

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

 

 

Recenzja:

56 dzieci z różnych miast, państw i różnych kontynentów poukrywało się na kartach książki Elizy Piotrowskiej ,,To MY dzieci świata”.

 

To nowość, która pokazuje różnorodność kultur, ale z perspektywy tych najmłodszych.

 

 

 

 

Kiedy całe nasze dzieciństwo spędzamy w małym miasteczku, często brak nam świadomości, jak żyją inni ludzie. Wydaje się, że to, co znamy, jest jedyną i najbardziej optymalną możliwością. Żeby poszerzać dziecięce horyzonty i przekonać małych czytelników, że świat jest pełen różnych zwyczajów i tradycji, odmiennych od siebie sposobów bawienia się czy rozmaitych opcji śniadaniowych, należy pokazywać im jak żyją inni ludzie.

 

W ,,To MY dzieci świata” głównymi bohaterami są Iga, Gutek, ich rodzice oraz pies. Wspólnie wybierają się w podróż, podczas której przyglądają się jak wygląda życie dzieci z różnych stron świata.

 

Swoją przygodę rozpoczynają od Anglii, następnie udają się do Skandynawii, Włoch, Brazylii, na Arktykę, do Japonii, Peru, Egiptu, Indii, Hiszpanii, Polinezji, Australii, Francji, Niemiec, Kenii, Stanów Zjednoczonych, na Madagaskar, do Meksyku, Rosji, Mongolii, Grecji, Czech, Chin, Turcji, Sudanu, Izraela, Iranu i Chorwacji.

 

 

 

 

Z każdego kraju wyszczególniono najbardziej charakterystyczne elementy. Często pojawiają się znane postacie, rozmówki w danym języku, kojarząca się z nim pogoda, ważne wydarzenia oraz zabytki. Przede wszystkim jednak pokazano bawiące się dzieci, sposób w jaki się ubierają (w tradycyjne stroje lub na co dzień) oraz jak spędzają czas.

 

Z książki można dowiedzieć się rozmaitych ciekawostek. Bohaterowie opowiadają o chorwackim festiwalu dziecięcym, rosyjskim samowarze, meksykańskim sposobie na święto zmarłych czy o nowozelandzkim ptaku kiwi.

 

Miły jest także powrót dzieci do domu i ich spotkanie z rodzicami, kiedy opowiadają o wrażeniach z podróży. W tym miejscu pojawia się ładne podsumowanie, że bez względu na to w jakim kraju się mieszka, wszyscy są do siebie bardzo podobni.

 

 

 

 

,,To MY dzieci świata” jest książką w której ewidentnie podkreśla się atuty płynące z różnorodności, ale także dostrzega w niej wiele podobieństw. Dzieci zawsze pozostaną dziećmi, bez względu na to co się je na śniadanie oraz jak spędza się wolny czas.

 

Polecam tę książkę wszystkim małym czytelnikom powyżej 4-ego roku życia.

 

Link do strony wydawnictwa: https://publicat.pl/ced/oferta/dla-przedszkolakow-3-5-lat/my-dzieci-swiata

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment