Kosmiczne święta – recenzja przedpremierowa!

Kosmiczne święta – recenzja przedpremierowa!

 

 

 

Tytuł: ,,Kosmiczne święta

Autor: Ingelin Angerborn

Ilustracje: Per Gustavsson

Tłumaczenie: Marta Wallin

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2018

Objętość: więcej niż sto

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją

Ocena: wybitna

 

 

Recenzja:

Książki dla dzieci w 24 rozdziałach to fantastyczny pomysł, który już od pewnego czasu praktykuje Wydawnictwo Zakamarki. Sprawdzają się idealnie podczas bożonarodzeniowego oczekiwania, towarzysząc wieczornym rytuałom czytania już od 1-ego grudnia.

 

Do tej pory pisałam o 3 książkach, które mają formę zachęcającą do czytania jednego rozdziału każdego dnia. ,,Hurra, są Święta!, ,,Prezent dla Cebulki oraz ,,Wierzcie w Mikołaja! to pozycje, które doskonale sprawdzą się w budowaniu świątecznej atmosfery, ale również w przybliżeniu dziecku ważnych tematów, które szczególnie podczas świąt powinny zostać omówione.

 

Tegoroczną nowością od Wydawnictwa Zakamarki są ,,Kosmiczne święta” autorki Ingelin Angerborn, o twórczości której pisałam już przy okazji ,,Gdybym nie zrobiła z taty astronauty”. ,,Kosmiczne święta” treścią najbardziej przypominają ,,Wierzcie w Mikołaja!”. Nie bez znaczenia jest także fakt, że w obu przypadkach wydają się być skierowane do podobnego odbiorcy w wieku od 6 lat.

 

 

 

 

Główną bohaterką ,,Kosmicznych świąt” jest Rutka, która najbardziej marzy o przyjacielu. Jej dobra przyjaciółka musiała się daleko wyprowadzić i dziewczynce doskwiera teraz samotność.

 

Na szczęście zbliżają się Święta. Rodzice angażują ją w przygotowania, a ona jest oczarowana dekoracjami, wspólnym spędzaniem z nimi czasu oraz podniosłą atmosferą. Kiedy nagle w domu zaczynają niespodziewanie ginąć przedmioty, rodzice podejrzewają Rutkę, że to jej sprawka. Prawda wygląda jednak zupełnie inaczej!

 

 

 

 

Dziewczynka odkrywa, że zamieszkał u niej prawdziwy ufoludek! Jest to jednak wielka tajemnica i Kosma (bo tak go nazywa) staje się jej prawdziwym przyjacielem.

 

,,Kosmiczne święta” to piękna historia o tym, że jeżeli w coś się wierzy, to to zaczyna istnieć naprawdę. O tym, że każdy może wierzyć w co tylko chce i nikt nie ma prawa tego egzekwować.

 

Kosma jest pewnego rodzaju metaforą zagubionego wędrowca przy wigilijnym stole. Dla Rutki jest on samotną istotą, która potrzebuje wsparcia i pomocy. Dziewczynka jest nawet w stanie zrezygnować z własnych marzeń na rzecz nowo poznanego przyjaciela. Z tej sytuacji łatwo można wyczytać kolejny zgrabny morał – nie sposób cieszyć się Świętami, kiedy ktoś inny jest smutny.

 

 

 

 

Znajomość z ufoludkiem pozwala także na zwrócenie uwagi, że do tradycji innych osób, nawet zupełnie odmiennych i dla nas niezrozumiałych, powinno podchodzić się z odpowiednim szacunkiem.

 

Jestem także pod wrażeniem, jak w książce został pokazany chłopiec Samir oraz jego niepełnosprawność. Jest to chyba jedna z nielicznych pozycji, kiedy autor nie podkreśla różnic pomiędzy dziećmi i pokazuje je w tak naturalny sposób.

 

,,Kosmiczne święta” to wspaniała książka, która oprócz bardzo ciekawie poprowadzonej linii fabularnej, jest także przepełniona ciepłem, empatią i dobrem. Czytając ją można się wzruszyć, nawet jeżeli ma się znacznie więcej lat, niż występujący w niej bohaterowie 😉

 

Link do strony wydawnictwa: http://www.zakamarki.pl/index.php/kosmiczne-swieta.html?dir=asc&order=a

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment