Lżejsza od swojego cienia – recenzja

Lżejsza od swojego cienia – recenzja

Tytuł: ,,Lżejsza od swojego cienia

Autor: Katie Green

Ilustracje: Katie Green

Tłumaczenie: Kamila Kowerska

Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy

Rok wydania: 2018

Objętość:  prawie jak encyklopedia! 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  wybitna

 

 

Recenzja:

Wiek nastoletni to wymagający etap w życiu każdego człowieka. Kiedy się dorasta, jest się narażonym na wiele czynników zewnętrznych. Dziewczyny często borykają się z kompleksami i w ich wyniku łatwo mogą poddać się chorobom natury psychicznej.

 

Bohaterka ,,Lżejszej od swojego cienia” przeszła bardzo dużo. Mało która nastolatka ma tak trudny start w dorosłość.

 

 

 

 

Książka zaczyna się od momentu w którym autorka, Katie Green siedzi przy stole i przywołuje w pamięci obrazy z przeszłości. Wracają do niej traumatyczne wspomnienia, początek choroby oraz symptomy, które ją poprzedzały.

 

,,Lżejsza od swojego cienia” to jej autobiografia. Komiksowe przedstawienie przeszłości, które dotknie każdego czytelnika. Dawno nie widziałam tak szczerej i przejmującej relacji osoby uwięzionej w ramach własnych fałszywych wyobrażeń.

 

 

 

 

Czas pójścia do nowej szkoły oraz dostanie okresu, to moment w którym zaburzenia zaczynają się nasilać. Dziewczyna nie akceptuje siebie, jest skryta i nieśmiała. Łatwo staje się celem szkolnych łobuzów, którzy śmieją się z niej, nazywają chłopakiem i obrzucają wyzwiskami.

 

Bohaterka zaczyna zajadać smutki. Rodzice cieszą się, że jej apetyt się poprawia, a ona nie szczędzi sobie przekąsek i słodyczy. Z jednej skrajności wpada w kolejną. Rezygnuje ze ,,śmieciowego jedzenia”, zaczyna czytać o dietach i zdrowym odżywianiu. Liczy kalorie, jej myśli ciągle krążą wokół obiadu, śniadania, kolacji.

 

Szybko zapada diagnoza – anoreksja.

 

W tym momencie zaczyna się lawina, która pogrąża bohaterkę. Podejmowane są złe decyzje, które zamiast pomóc uporać się z chorobą, jeszcze bardziej rujnują poczucie wartości dziewczyny.

 

 

 

 

,,Lżejsza od swojego cienia” nie jest jednak opowieścią o anoreksji. To historia o zgubnym dążeniu do perfekcji. O niemożności sprostaniu oczekiwaniom innych.

 

To komiks o tym, jak brak poczucia wartości oraz kompleksy mogą przyczynić się do fatalnych w skutkach następstw.

 

Książka została fenomenalnie pomyślana oraz narysowana. Katie Green zastosowała w niej metody, które mają poruszyć czytelnika i jeszcze bardziej pomóc mu utożsamić się z główną postacią.

 

Wykorzystała czarną rozkładówkę, kiedy bohaterka mdleje. Podczas jej próby samobójczej widzimy stronę, która wygląda jak potargana na wiele małych kawałków. Później, szarą kartkę z plamkami wyglądającymi jak krople łez.

 

 

 

 

,,Lżejsza od swojego cienia”  to ponad 500 stronicowy komiks, ale pochłania się go na jednym posiedzeniu. Opowiada jak mania natręctw, liczenie kęsów posiłków oraz potrzeba symetrii, czyli z pozoru niewinne symptomy urosły do rangi ogromnego problemu.

 

Polecam go przede wszystkim osobom powyżej 15-ego roku życia. Pomoże on rozumieć, jak ważna jest wiara we własne możliwości, wyrażanie swoich uczuć oraz walka o własne życie.

 

Link do strony wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/L%C5%BCejsza+od+swojego+cienia/pokaz.html

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment