Wszystkie dżinsy M. – recenzja

Wszystkie dżinsy M. – recenzja

Tytuł: ,,Wszystkie dżinsy M.”

Seria: Zmutowany toster

Autor: Teresa Monika Rudzka

Ilustracje: Adam Ruszkowski (NEUS)

Wydawnictwo: Poławiacze Pereł

Rok wydania: 2018

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Mówienie o śmierci nigdy nie jest łatwe. Szczególnie, kiedy trzeba się z nią skonfrontować w najbardziej bezpośredni sposób.

 

,,Wszystkie dżinsy M.” Teresy Moniki Rudzkiej przez wzgląd na tytuł, na pierwszy rzut oka wydają się lekką powieścią dla nastolatek. I o ile zgadza się, że to lektura idealna dla dzieci powyżej 10-ego roku życia, to już nie do końca można określić ją jako beztroski przykład literatury młodzieżowej.

 

 

 

Książka rozpoczyna się bardzo emocjonalnym rozdziałem, czyli pogrzebem mamy głównej bohaterki. Michasia, bo tak na imię ma dziewczynka, jest narratorem i opowiada historię swoją i swojej rodziny.

 

Po pierwszym rozdziale, kilka kolejnych to retrospekcje. Bohaterka wspomina swoją mamę, Kateńkę, czyli Kasię, która była niezwykle wesołą i pełną energii kobietą. Potrafiła zjednywać ludzi oraz miała wokół siebie mnóstwo przyjaciół.

 

Kateńka prosiła swoich bliskich, żeby nie umartwiali się i nie smucili jej odejściem. Autorka uczyniła jej postać przeciwwagą do poważnego w wymowie przesłania książki.

 

 

 

 

,,Wszystkie dżinsy M.”  podejmują tematy trudne, ale niezwykle ważne. Opisują punkt widzenia prawie nastolatki, osoby, która dopiero się kształtuje i która niezwykle potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i stabilności.

 

Jej świat upada w ruinę, ale dzięki bliskości rodziny i przyjaciół, udaje się jej pozostać otwartą, a to już połowa sukcesu.

 

Dżinsy są dla Michasi niezwykłym symbolem, bo ściśle związanym z jej mamą. To ona zainicjowała kupowanie kolejnej pary zawsze, kiedy ma miejsce coś nowego. Kiedy w życiu dziewczynki dochodzi do jakiegoś przełomowego wydarzenia albo wkroczenia w kolejny etap.

 

Świetna jest także strona wizualna książki, bardzo nowoczesna i graficzna. Niebieskie wstawki nawiązują do dżinsów, ale także kojarzą się z pewną melancholią i smutkiem.

 

 

 

 

,,Wszystkie dżinsy M.”  to jednak nie tyle książka o smutku, ale o próbie jego pokonania. Autorka nie chce przekonać czytelników, że śmierć należy zignorować, ale że trzeba odnaleźć w życiu balans. Nie ważne są okoliczności, najważniejsza zawsze pozostaje wewnętrzna równowaga.

 

Książka została wydana w ramach serii ,,Zmutowany toster”. Niebawem recenzja kolejnego tomu ,,Nigdy Nigdy”.

 

Link do strony wydawnictwa: https://www.polawiaczeperel.com.pl/zmutowany-toster

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment