Prezent dla Cebulki – recenzja

Prezent dla Cebulki – recenzja

 

 

Tytuł: ,,Prezent dla Cebulki”

Autor: Frida Nilsson

Ilustracje: Maria Nilsson Thore

Tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2014

Objętość:  więcej niż sto

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Chyba nikt nie lubi czekać. Co innego, kiedy mowa o radosnym oczekiwaniu na Święta Bożego Narodzenia. Wtedy każdego dnia wstajemy z radością, wyglądamy przez okno i jeśli spadł śnieg, cieszymy się jeszcze bardziej.

 

Cebulka, a właściwie Stig, bohater książki ,,Prezent dla Cebulki” doskonale znał to uczucie. Poznajemy go dokładnie w chwili, kiedy do świąt zostały już tylko 25 dni. Cała książka ma także 25 rozdziałów, co sprawia, że można czytać jeden dziennie. Nie wierzę jednak, że ktoś tak długo mógłby wytrzymać w niepewności! Ja pochłonęłam ją całą od razu!

 

 

Autorką ,,Prezentu dla Cebulki” jest Frida Nilsson, o której wspominałam już przy okazji jej innej książki, czyli ,,Moja mama Gorylica”. Recenzję tego tytułu znajdziecie tutaj: http://bajkochlonka.pl/2018/05/13/moja-mama-gorylica-recenzja/ .

 

Z kolei za piękne ilustracje odpowiada Maria Nilsson Thore. Za inny przykład jej talentu może posłużyć książka ,,Maskarada”, o której także już pisałam: http://bajkochlonka.pl/2018/02/17/maskarada-recenzja/

 

Cebulka ma jedno świąteczne życzenie. Chciałby dostać rower. Mieszka jednak sam z mamą w starym i zniszczonym domu. Nie mają pieniędzy na naprawy, nie wspominając już o kupnie drogiego roweru.

 

Stig nie wierzy w Mikołaja i wie, że prezenty nie spadają z nieba. Jego chęć posiadania roweru jest jednak tak duża, że robi rzecz niemal ostateczną – postanawia powierzyć miejscowemu szaleńcy misję zahipnotyzowania mamy. Cebulka nie wie jednak, że w głębi duszy potrzebuje czegoś znacznie bardziej, niż tylko roweru. Chłopiec potrzebuje taty.

 

 

 

 

,,Prezent dla Cebulki” to bardzo prawdziwa i emocjonalna książka. Kiedy sami czujemy się skrzywdzeni, nie myślimy o tym, że możemy swoim zachowaniem skrzywdzić też innych. Za często polegamy na tym, co mówią o nas ludzie, których znamy. Nie musimy być z nimi mocno związani, ale słysząc ich śmiech, wymierzony prosto w nas, na pewno jest nam przykro.

 

Tak właśnie czuł się Cebulka. Był tylko małym, zagubionym chłopcem, który pragnął żyć tak, jak jego rówieśnicy. Mama Cebulki wiedziała czym jest samotne rodzicielstwo, ale dopóki Stig nie odkrył przed nią swoich największych pragnień, nie wiedziała, co tak naprawdę czuje. Chłopiec nigdy nie poznał swojego taty, jednak dzięki nieodgadnionemu działaniu przeznaczenia, wszystko potoczyło się jeszcze pomyślniej, niż można było przypuszczać.

 

Na drodze Cebulki i jego mamy stanął bowiem Karl. Daleko mu było do wymarzonego kandydata na rolę taty. To raczej przypadek sprawił, że Stig mógł go polubić.

 

Jak powiedział Karl: ,,- Nawet jeśli nie jest się czyimś prawdziwym rodzicem – mówi – można się czuć jak prawdziwy.” Nawiązując tym samym do historii o kurze, która opiekowała się małymi kaczuszkami. Cebulka nie potrzebował mieć przy sobie taty, dzięki któremu się urodził. Chciał tylko czuć się normalnie, jak każde inne dziecko w jego wieku. I odkrył to w samą porę.

 

 

 

 

,,Prezent dla Cebulki” jest piękną i ciepłą historią, która ma miejsce tuż przed świętami Bożego Narodzenia. W momencie, kiedy szczególnie wierzy się w wyjątkowe sploty losu. Kiedy wspólny czas, dzieli się na ten spędzony z rodziną oraz na wyszukiwanie prezentów dla najbliższych.

 

Książka uczy młodych czytelników tolerancji, wrażliwości oraz otwartości na krzywdę innych. Mówi się w niej o tym czym jest egoizm, smutek, przyjaźń oraz zazdrość. Odwołuje się do najgłębiej skrywanych emocji, wzrusza i zachwyca jednocześnie.

 

Polecam ją dla maluchów od 6-ego roku życia.

 

Link do strony wydawnictwa: http://www.zakamarki.pl/index.php/prezent-dla-cebulki.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
8 komentarzy
  • Magda
    Odpowiedz

    Jest to książka, którą dorosły może kupic sam dla siebie?

    24 października 2018 at 18:00
      • Magda
        Odpowiedz

        A czytała Pani Hura Świeta od Zakamarki? 😉

        25 października 2018 at 10:25
          • M

            Jeszcze nie ale myślałam o tej książce jako o prezencie 🙂

            25 października 2018 at 14:06

Post a Comment