Czy to pies, czy to bies, czyli zbiór słowiańskich stworów – recenzja

Czy to pies, czy to bies, czyli zbiór słowiańskich stworów – recenzja

Tytuł: ,,Czy to pies, czy to bies, czyli zbiór słowiańskich stworów”

Autor: Łukasz Loskot

Ilustracje: Kamila Loskot

Wydawnictwo: Ovo

Rok wydania: 2017

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: ma dużo zalet

 

 

Recenzja:

Pierwszy raz słowa ,,czy to pies, czy to bies” zawarł Juliusz Słowacki w swoim epilogu do ballad ,,Nie wiadomo co, czyli romantyczność”. Przedstawił on w nim wątpliwość dwóch osób, które coś widziały, ale nie były pewne co.

 

Autorzy, Kamila oraz Łukasz Loskot w swojej książce ,,Czy to pies, czy to bies, czyli zbiór słowiańskich stworów” prezentują całą gamę stworzeń, których istnienia nie można być pewnym.

 

 

 

Mitologia słowiańska jest w Polsce bardzo mocno zakorzeniona. Można tylko ubolewać nad tym, że tak niewiele mówi się o niej w szkołach. Jednak, kiedy przekroczy się granice miast i dotrze do wsi, słychać zewsząd mnogie powiedzenia w których wplatane jest czy to Licho, czy Zmora.

 

Pomysł na książkę był dość prosty. ,,Czy to pies, czy to bies, czyli zbiór słowiańskich stworów”  to nic innego, jak zestawienie wybranych postaci, stworzenia ich krótkiej charakterystyki oraz dwóch ilustracji. Jedna to szkic postaci na białym tle, druga to umiejscowienie bohatera w jego ,,naturalnym” środowisku.

 

W książce możemy więc przeczytać o demonach opiekuńczych, wrednych czy podstępnych. O psotnicach, niespokojnych duchach oraz upiorach. Łącznie autorzy opisali i zilustrowali 12 stworów. W krótkich rozdziałach zawarli wiele ciekawostek o których nie można przeczytać w innych, podobnych opracowaniach.

 

 

 

 

Czytelnicy dowiedzą się na przykład, że kręgi w zbożu robią Plonki, a zakochane bez pamięci dziewczyny możliwe, że odwiedził Latawiec. W opisach jest także zawartych wiele nawiązać do różnych części Polski oraz do czasów współczesnych.

 

Kiedyś obecność wielu z tych stworów miała charakter edukacyjny. Na przykład południca, której należało się wystrzegać, nie pracując w pełnym słońcu. Dzisiaj to tylko bajki dla dzieci. Wciąż jednak można w nich upatrywać głębszego sensu.

 

Przykładem może być osoba Leszego. Niby to demoniczny stwór, ale wydaje się być sprawiedliwy i rozsądny. Sprawy ludzkie specjalnie go nie przejmują chyba, że jakiemuś zwierzęciu dzieje się krzywda. Wtedy Leszy potrafi pokazać na co go stać!

 

 

 

 

Książka ma lekko prowadzoną narrację. Pełna jest humoru i zabawnych porównań. Warto także skupić się na jej wydaniu. Ma grubą oprawę i lekko śliskie strony. Jest przejrzysta i dobrze sprawdzi się jako prezent dla dzieci powyżej 7-ego roku życia.

 

Link do strony wydawnictwa: http://www.wroclawovo.pl/ksiazki/106-czy-to-pies-czy-to-bies

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
2 komentarze
  • Magdalena
    Odpowiedz

    Ilustracje są według mnie paskudne

    22 września 2018 at 12:25

Post a Comment