Drzewołazki – recenzja

Drzewołazki – recenzja

Tytuł: ,,Drzewołazki”

Autor: Cecylia Malik

Ilustracje: Cecylia Malik

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Rok wydania: 2018

Objętość: chudzina 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Chodzenie po drzewach jest dla dzieci niemal tak samo naturalne, jak zabawa w ganianego czy wyszukiwanie miejsc do gry w chowanego. Wysokie pnie i gałęzie ukryte pod gąszczem liści, zapraszają tych najodważniejszych do eksploracji.

Rodzicom nie zawsze się to podoba. Martwią się o upadek, albo zniszczenie ubrań.

Może jednak warto pozwolić dzieciom na odrobinę szaleństwa? Oczywiście, wcześniej należy je do wspinaczki dobrze przygotować.

 

Na początek warto sięgnąć po ,,Drzewołazki” Cecylii Malik. Ta książka to swego rodzaju przewodnik dla początkujących wspinaczy. Autorka, którą określa się jako ,,doświadczoną drzewołazkę” jest znawczynią drzew. Wie na jakie można się bezpiecznie wspinać, a których raczej unikać. Które z nich mają kolce, jakie dają jadalne owoce i dlaczego nie wszystkie liście zmieniają jesienią kolory.

 

 

 

 

W ,,Drzewołazkach” są trzy główne bohaterki. 8-letnie Antosia i Anielka, które poznają nieustraszoną 10-letnią Ludkę. To ona uczy je rozróżniać drzewa, wspinać się na nie, ale także uwrażliwia je na otaczającą przyrodę.

Ludka nie jest jednak zwykłą dziewczynką z wyjątkowym zestawem umiejętności. To istota, którą mogą widzieć tylko dzieci. Oprócz tego, potrafi rozmawiać ze zwierzętami oraz roślinami. Jest swego rodzaju strażnikiem drzew.

 

Pojawia się na podwórku Antosi i Anielki nie bez powodu. Obok ich bloku rośnie samotne, stare drzewo. To jesion, któremu zagraża wielkie niebezpieczeństwo. Ludka zaprzyjaźnia dziewczynki z drzewem, namawia także chłopaków do przyłączenia się do grona przyjaciół i w ten sposób, udaje się jej zaszczepić w dzieciach niezwykłą więź.

 

Kiedy jesion naprawdę zaczyna potrzebować pomocy, chłopcy i dziewczyny łączą siły, angażują dobrych dorosłych i wspólnymi siłami, udaje się im zwyciężyć. To wspaniała lekcja pracy w grupie, ale także walki o ideały.

 

Moment ostatecznego zwycięstwa poruszy serce każdego miłośnika przyrody, a dla dzieci będzie świetnym przykładem właściwego postępowania.

 

 

 

 

,,Drzewołazki” to niezwykła książka także pod względem wizualnym. Gruba okładka, lekko stylizowana na tekturową, wydaje się mieć namalowany tytuł za pomocą farb. Bardzo przypomina ilustracje z książek z lat ’80 i ’90-tych.

 

Piękne rysunki wewnątrz (jest ich naprawdę bardzo dużo) nie dość, że urozmaicają książkę, to jeszcze pełnią bardzo ważną rolę edukacyjną. Autorka uwzględniła w nich kształty i podpisy liści i drzew, o których pisze. Pojawiły się także przykładowe owoce różnych roślin.

Książka jest także uzupełniona o porady oraz zagadki Ludki, które wzbogacają tekst i sprawiają, że jeszcze bardziej przemawia ona do świadomości młodego czytelnika.

 

 

 

 

Bardzo polecam ,,Drzewołazki” wszystkim dzieciom od 7-ego roku życia. Warto czytać ją wspólnie z maluchami, albo tym, które już czytają, przekazać do samodzielnej eksploracji. Mam nadzieję, że pomoże ona nie tylko dzieciom, zachęcając je do spędzania większej ilości czasu na powietrzu, ale że także, da do myślenia rodzicom, którzy czasami zabraniają dzieciom zachowywać się jak dzieci.

 

Link do strony wydawnictwa: https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,116948,Drzewolazki

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment