Misja Feniks – recenzja

Misja Feniks – recenzja

Tytuł: ,,Misja Feniks”

Autor: Ewa Karwan – Jastrzębska

Ilustracje: Dorota Kobiela

Wydawnictwo: Akapit Press

Rok wydania: 2018

Objętość: prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Ostatnio mam szczęście do historii w duchu detektywistycznym dla młodzieży, Co więcej, historii, które dzieją się w antykwariatach pełnych starych ksiąg i woluminów. Miejscach, które przepełnione są tajemnicą, a ich odkrycie nęci umysły młodych poszukiwaczy przygód.

 

 

 

Dzisiaj opowiem Wam o książce, której akcja dzieje się równocześnie we współczesnej Warszawie oraz XVI-wiecznej Florencji. Jej bohaterami są 14-letnie bliźniaki, Julia i Julian, którzy oprócz bystrego umysłu czy dobrej głowy do języków obcych, mają w sobie także mnóstwo odwagi.

 

,,Misja Feniks” Ewy Karwan – Jastrzębskiej, bo o niej mowa, to propozycja dla dzieci od 10-ego roku życia, które marzą o dalekich podróżach w czasie.

 

Rodzeństwo, Julia i Julian, zauważyli, że do opuszczonego sklepu na przeciwko ktoś się wprowadził. Wiedzeni ciekawością, już następnego dnia pobiegli zobaczyć kto zajął pustą dotąd witrynę. Weszli do środka i poznali tajemniczego człowieka, Aureliusza. Mężczyzna miał piękną kolekcję wyjątkowych przedmiotów. Zaprzyjaźnili się z nim i nawiązali więź, która miała już wkrótce zaowocować niezwykłą misją.

 

W książce, podobnie jak w poprzednim recenzowanym przeze mnie tytule, którego akcja także działa się w antykwariacie, najbardziej interesującym wątkiem wydaje się ten dotyczący eliksiru nieśmiertelności. W ,,Misja Feniks” przepis na uzyskanie mieszkanki, która powoduje wieczne życie oraz zamienia metal w złoto, ukryto na obrazie. Niestety, tę informację próbuje wykraść Bractwo Czarnego Kruka, które na pewno nie ma dobrych zamiarów.

 

Czy rodzeństwu uda się zmienić bieg historii oraz nie dopuścić do tego, żeby źli ludzie dostali w swoje ręce najcenniejszy skarb wszech czasów? Koniecznie sięgnijcie po ten tytuł.

 

,,Kto zna księgi, ten zawsze znajdzie odpowiedź. Kto ksiąg nie czyta, nigdy nie przekroczy granic innego świata.” Ewa Karwan – Jastrzębska, Misja Feniks, Rozdział 2, str. 30

 

W książce znajdziemy mnóstwo nawiązań do Warszawy, co może szczególnie urozmaicić czytanie tym osobom, które mieszkają lub dobrze znają to miasto. Akcja dzieje się w okolicy Placu Wilsona, tuż przy ulicy Mickiewicza. W oddali często pojawia się neon kina ,,Wisła”, a dzieci w wakacyjne przedpołudnia spędzają czas na zabawie w Parku Stefana Żeromskiego.

 

 

 

 

 

W ,,Misja Feniks” nie brakuje także pięknych opisów Florencji, łącznie z opisem architektury oraz podanymi nazwami ulic. Nawet sama postać słynnego malarza Giovanniego Stradano, czyli Jana van der Straeta, została zainspirowana postacią prawdziwego, realnie istniejącego artysty. Co ciekawe, mężczyzna jest znany właśnie z obrazów ilustrujących XVI- wieczne laboratoria alchemiczne.

 

W związku z tym, że sporo w tej książce o dobrych obrazach, sztuce i tworzeniu (nawet tata bohaterów jest malarzem), zaangażowano do stworzenia ilustracji dla tej historii osobę, która jest doceniana za umiejętne posługiwanie się sztuką wizualną. Dorota Kobiela stworzyła np. film o Vincencie van Goghu ,,Loving Vincent”, który przyniósł jej międzynarodową sławę.

 

Można stwierdzić, że ten tytuł jest piękną metaforą, mówiącą o tym, że za pomocą książek jesteśmy w stanie przenieść się nie tylko w dalekie miejsca, ale również przenieść się w czasie. Nawet 500 lat wstecz.

 

W przygotowaniu jest już kolejna książka o losach Julki i Juliana!

 

Link do strony wydawnictwa: https://www.akapit-press.pl/glowna/misja-feniks-348.html?rewrite=misja-feniks

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment