Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach – recenzja

Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach – recenzja

Tytuł: ,,Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach

Autor: Marcin Kozioł

Ilustracje: Mariusz Andryszczyk

Wydawnictwo: Edipresse Książki

Rok wydania: 2018

Objętość:  więcej niż sto 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Hasła: recenzja, książka dla dzieci, recenzje książek dla dzieci, 2018, nowość, Wombat Maksymilian, Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach, wombat, Marcin Kozioł, Mariusz Andryszczyk, Wydawnictwo Edipresse, Edipresse Książki, Edipresse, podróż, przewodnik, przewodnik dla dzieci, Chiny, przygody, rodzina, przyjaźń, wyprawa, zwiedzanie, poznawanie, kraj, tarapaty

Ocena ogólna: wybitna

 

Recenzja:

Książki podróżnicze dla dzieci to osobna kategoria literatury dla najmłodszych. Szczerze mówiąc, chyba jedna z moich ulubionych.

Zawierają w sobie elementy edukacyjne i przede wszystkim nieprzemierzone lądy i wody przygód! Jak jednak połączyć jedno z drugim? Czy da się opracować ciekawy przewodnik po danym kraju i nie zanudzić młodego czytelnika?

 

Da się! Autorem doskonałego rozwiązania jest Marcin Kozioł, twórca serii książek z sympatycznym wombatem Maksymilianem.

Wychodzi on na przeciw nie tylko dzieciom i młodzieży, ale także współczesnym rozwiązaniom multimedialnym, o czym za chwilę opowiem nieco dokładniej.

 

 

,,Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach” to już trzecia książka z serii ,,wombacich” przygód, której akcja tym razem rozgrywa się w Chinach. Wcześniejsze ,,Wombat Maksymilian i Królestwo Grzmiącego Smoka” oraz ,,Wombat Maksymilian i misja na dachu świata” działy się kolejno w Bhutan oraz w Nepalu.

 

Trzeba przyznać, że autor wybiera wyjątkowo interesujące miejsca, również dla dorosłego czytelnika. Formą, są jednak skierowane dla dzieci w wieku 6-12 lat. Narratorem jest sam Wombat i jego przyjaciele, których podczas zwiedzania spotyka masa przygód i fascynujących splotów akcji.

 

 

 

Zapytałam autora o powód dla którego zdecydował się akurat na takiego bohatera.

Poniżej przytaczam jego odpowiedź:

 

,,Wombaty są mistrzami w kopaniu norek i tuneli. To wymarzony sposób na to, by bohater mógł podróżować, pokonując znaczne odległości, a nawet ocean :-). Wombata widziałem w jednym z ogrodów zoologicznych w Azji i tak mnie zauroczył, puszczając do mnie oko, że od tej pory trafił na szczyt listy potencjalnych bohaterów książek dla dzieci… poza tym ta seria to moja podróżnicza autobiografia :-). Jeżeli miałbym wybierać, jakim zostać zwierzątkiem, zdecydowałbym się na wombata :-).” wypowiedź dla Bajkochłonki, 11.03.2018 rok

 

Maks porwał się na naprawdę wielkie zadanie. Chiny są jednym z największych państw świata.  Według tego co mówi przyjaciółka wombata – Zuzia, mieszka w nich miliard i czterysta milionów osób.  Wątpię czy kiedykolwiek udałoby mi się wyobrazić tyle ludzi w jednym miejscu na raz! 

Poznaje tam nowych przyjaciół,  m.in. uroczego szczura He którego etymologia imienia jest równie ciekawa jak on sam, grzywacza chińskiego czy chińską jaszczurkę. 

Szczur w Chinach symbolizuje mądrość i cieszy się dużo lepszą opinią niż w Europie. Podobnie jak nasz bohater żyje w kanałach, tylko jego nie są drążone za pomocą małych łapek, a z użyciem ciężkich maszyn i nazywa się je kanałami kanalizacyjnymi.

Dodatkowo He, jak się okazuje, ma swoją tajemnicę, którą ukrywa przed Maksymilianem. Możecie być jednak pewni, że to bardzo pomocny Szczur, podobnie jak reszta nowo poznanych przyjaciół! 

 

 

Poznajemy także rodzinę wombata. Jego tatę, mamę, siostrę Malinkę oraz brata Klopsa. Wszyscy są bardzo ważni w tej przygodzie, ale największą rolę odegra tutaj najmłodsza z nich. Siostra Malinka daje się złapać ludziom o złych zamiarach i na jej poszukiwanie wyruszają bracia – Klops oraz Maksymilian. Możemy obserwować jak po tropach, przemierzają Chiny wzdłuż i wszerz, żeby wreszcie trafić do celu!

 

Książka uczy właściwego zachowywania się w różnych sytuacjach. Z jednej strony zwraca dzieciom uwagę,  że dzikie zwierzęta, nawet słodkie i milusińskie mogą okazać się niebezpieczne i trzeba zachować przy nich należytą ostrożność. Z drugiej, za pomocą małych gestów, pokazuje bycie uczciwym i pomocnym dla tych, którzy akurat tej pomocy potrzebują.

 

 

,,Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach” to książka napisana świetnym językiem, z zabawnymi dialogami i trafioną w punkt oprawą graficzną. Nie wyobrażam sobie przewodnika bez zdjęć, dlatego jestem bardzo usatysfakcjonowana ich ilością w tej książce. Marcin Kozioł potwierdził, że w pierwszej części o Bhutanie, wszystkie fotografie są jego autorstwa, w kolejnej z akcją dziejącą się w Nepalu – wszystkie bez dwóch, a w tej z Chin ponad 130 zdjęć jest jego dokumentacją z podróży.

 

,,Takie są Chiny. Nowoczesne i tradycyjne. Bogate i biedne. Szybkie i niespieszne jednocześnie.” Rozdział Mutant tu był, str. 145

 

Autor nie krytykuje Chin za to, co w Europie mogłoby się wielu nie podobać. Delikatnie przytacza argumenty, które mogą przemawiać przeciwko praktykom np. więzienia ptaków w klatkach. Daleki jest jednak od osądzającego tonu. Pokazuje raczej konkretne działanie. W tym wypadku uwolnienie ptaków przez Maksymiliana i jego kompanów.

 

(Rok 2018 jest w Chinach rokiem psa! Aura rozmyśla właśnie nad podróżami wombata Maksymiliana.)

Uzupełnieniem treści są też bardzo udane ilustracje Mariusza Andryszczyka. Wombat jego autorstwa przemyka się pomiędzy zdjęciami jak cień, który zaznacza swoją obecność w najważniejszych miejscach w Chinach.

Okładka jest w wiele obiecującym kolorze zieleni, a zdobiący ją bohater jest równocześnie bajkowy i realny.

Jego głowę ochrania douli – tradycyjny słomiany kapelusz, który w kulminacyjnym momencie przyniesie mu szczęście.

Podpowiem tylko, że rozgrywka będzie miała wiele wspólnego z tradycyjną, chińską grą pong hau ki. Autor oprócz bardzo ciekawej treści, postarał się także o dodatkowe atrakcje dla czytelnika.

Na końcu książki można odnaleźć Wombacie norki – grę, której pierwowzorem była właśnie wspomniana przeze mnie gra powyżej.

 

 

Mało tego, są tam także karty, które również można wyciąć w sposób, który nie narazi książkę na zniszczenie, i rozegrać partyjkę makao (niekoniecznie w Makao 😉 ).

 

 

Dodatkowo, na różnych stronach znajdziecie specjalne kody, które za pomocą intuicyjnej aplikacji przeniosą Was i Wasze dzieci w miejsca o których mowa w książce. Będziecie mogli oglądać je z różnych kątów widzenia na zdjęciach, słuchać tradycyjnej chińskiej muzyki lub obejrzeć pokaz sztuk walki na video.

 

 

 

,,Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach” to nie jest jednak tylko przewodnik, wzbogacony o wątki fabularne. To historia o tym, czym jest rodzina oraz szczęście. Mistrz Tang słusznie twierdzi, że prawdziwie szczęśliwym można być tylko, kiedy jest się z tymi, których się kocha.

Według chińskiej filozofii yin i yang, prawdziwa harmonia następuje wtedy, kiedy łączymy ze sobą różne przeciwności. Oczywiście, podróże są fascynujące i warto im się oddać, ale tak samo dobrze jest powrócić do domu, odpocząć i otoczyć się gronem ulubionych osób.

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment