Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt – recenzja

Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt – recenzja

Tytuł: ,,Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt”

Autor: P.J. Stahl, Honore de Balzac, Charles Nodier, George Sand, Emile de Bedolliere, Gustave Droz, Jules Janin, Paul de Musset

Ilustracje: Jean Ignace Isidore Gérard, pseud. Grandville

Tłumaczenie: Ewelina Zaucha, Katarzyna Fijołek

Wydawnictwo: Gereon

Rok wydania: 2015

Objętość: prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Hasła: recenzja, książka dla dzieci, recenzje książek dla dzieci, P.J. Stahl, Honore de Balzac, Charles Nodier, George Sand, Emile de Bedolliere, Gustave Droz, Jules Janin, Paul de Musset, Jean Ignace Isidore Gérard, Grandville, Wydawnictwo Gereon, Gereon, Francja, klasyka francuska, bajki z morałem, zwierzęta, personifikacja 

Ocena ogólna: wybitna

Dodatkowe atuty: piękne wydanie

 

Recenzja:

Czasy XIX-wiecznej Francji można określić jako dość burzliwe. Był to okres rewolucji, panowania Napoleona Bonaparte oraz moment w którym Paryż zyskuje symbol stolicy romantycznej – wieżę Eiffla.

W tym czasie powstało także dzieło ,,Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt”, które w oryginalne brzmiało ,,Scènes de la vie privée et publique des animaux”. Wydano je w Paryżu pomiędzy 1840 a 1842 rokiem. W Polsce, dzięki Wydawnictwu Gereon możemy przeczytać je po raz pierwszy.

 

 

Ta książka, która lada moment będzie kończyć 200 lat, wciąż dostarcza nam rozrywki, a jej ponadczasowy wydźwięk zadziwia i uczy nowe pokolenia. Stworzyło ją grono najtęższych, ówczesnych pisarzy (P.J. Stahl, Honore de Balzac, Charles Nodier, George Sand, Emile de Bedolliere, Gustave Droz, Jules Janin, Paul de Musset). Zilustrował zaś sam Jean Ignace Isidore Gérard, pseud. Grandville, który stał się inspiracją dla wielu twórców, chociażby dla Maxa Ernsta czy Frasisco Goyii.

 

 

 

,,Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt” to spis bajek (to dość oczywiste na stronie Bajkochłonki! 😉 ), jednak takich z morałem i dla nieco bardziej wymagającego czytelnika. Oczywiście, starsze dzieci i młodzież będą również świetnie się przy nich bawić, ale nie wszystko będą w stanie wyłapać z wielowymiarowych i często politycznych satyr.

 

 

 

Pisarze za pomocą upersonifikowania zwierząt, obnażyli wszystkie przywary ludzkiego charakteru. Wymyślili, że ssaki, owady, kopytne i te z łuskami na plecach zbiorą się, żeby przygotować postulaty przeciwko istnieniu dominacji człowieka nad pozostałymi rasami. W założonym przez siebie Wydawnictwie Zwierzęcym, opisują losy przedstawicieli swoich gatunków, którzy na różne sposoby doświadczyli bezwzględności, okrutności i braku intelektu u człowieka.

 

,,Każdy z nas otrzymuje teraz od Wielkiego Sejmu prawo do pisania. Pokonamy człowieka słowem! Będziemy opowiadać o naszym życiu, pokazywać, jak każdy z nas jest ważny oraz jakie małe i wielkie tragedie przeżywamy każdego dnia.” Wydawnictwo Gereon, Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt, str. 14

 

Trzeba przyznać, że idea była piękna. Zwierzęta miały szansę poruszyć czytających i doprowadzić do ogólnoświatowej rewolucji. Nie byłoby jednak tej historii, gdyby nie pewien splot wydarzeń oraz drugie dno.

Mamy do czynienia tutaj z bajkami filozoficznymi, których nie należy odczytywać dosłownie. Większość bajek ma tę przypadłość, że przez pryzmat bohaterów, które często znacznie odbiegają od realnie istniejących, autor szkicuje pewien problem.

Może to być coś, co mu przeszkadza w całej społeczności, jakaś tendencja. Może to być odwzorowanie sytuacji, której był świadkiem, ale nie chcąc urazić realnych osób, nadaje zwierzętom ich cechy.

 

 

 

To zadanie było o tyle łatwe, że ludzie często oczekują cech ludzkich od zwierząt. Sami ubierają psom ubrania i toczą (wielokrotnie pozbawione sensu) rozmowy z papugami. Nie podoba się im jednak, kiedy jakiś człowiek zachowa się instynktownie i spontanicznie. Mają wtedy takie jednostki za dziwaków.

Ludzie pełni są sprzeczności i hipokryzji. Ta książka obnaża to w najlepszy z możliwych sposobów.

 

Oczywiście, w przytaczanych historiach nie wszystkie zwierzęta nastawione są przeciwko człowiekowi. Osioł np. namawia by poddać się im zupełnie. Propaguje instytucje zoo, przekonując, że jest to wspaniale wymyślona organizacja, opłacana z podatków państwa, gdzie zwierzęta mają opiekę na najwyższym poziomie.

Jeszcze inne walczą z krzywdzącymi stereotypami na swój temat. Lisowi zakochanemu w Kokoszce trudno przezwyciężyć swoją złą reputację.

Według Pingwina zadawanie zbyt wielu pytań, może powodować oddalenie się od szczęścia. Niedźwiedź dostrzega, że tylko niewykształceni ludzie są szczęśliwi. Pozostali za dużo myślą i to odwraca ich uwagę od prostych przyjemności.

Ta ostatnia historia jest chyba najbardziej aktualna. W świecie, gdzie każdy skupia się na własnej karierze i szczęście mierzy ilością zarobionych pieniędzy, łatwo zapomnieć co jest najważniejsze. Dla niedźwiedzia największą wartość miał spokój i życie rodzinne. Istnienie dla samego siebie, a nie dla ambicji, którą generuje umysł.

 

 

Książka jest cudownie abstrakcyjna. Czytając ją, można się głośno śmiać, doszukując się podobieństw, nawet z osobami, które zna się osobiście.

Otaczamy się zwierzętami. Uczyniliśmy z nich symbole najzacniejszych cech. Kiedy mówimy o odwadze, natychmiast przed oczami maluje nam się obraz lwa. Jeżeli o sprycie – lisa. Kiedy jednak bliżej przyglądamy się ich praktykom, a niektórzy nawet przenoszą je do świata ludzi, oburza nas to. Świat zwierząt pełen jest niesprawiedliwości. My, jako ludzie, staramy się z nią walczyć. Ale czy na pewno wszyscy?

 

 

 

W bajce o Wróblu Filozofie, odwiedza on różne miejsca, gdzie każde ma inną strukturę swojego mikro państwa. Jest w imperium Starego Mrowiska, pomiędzy pszczołami i w Republice Wilków. Każda struktura różni się, ale żadna nie jest idealna. Nawet w przypadku ludzi, wiemy jak trudno o idealny system zarządzania państwem.

 

,, – Czy dostajecie jakąś nagrodę za swoją pracę?

– Skąd! – wykrzyknęła ze zdumieniem.

– A czy – byłem bardzo dociekliwy – możecie po latach zostać arystokratkami?

– To wykluczone – odpowiedziała. – Przecież arystokratki rodzą się arystokratkami. To cud natury.” Wydawnictwo Gereon, Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt, Rozmowa z mrówką, z  str. 71

 

Mimo braku sprawiedliwości w świecie zwierząt, funkcjonuje tam sąd. Kuleje jednak podobnie jak ludzka instytucja w XIX-wiecznej Francji. Na przykładzie owcy i jagnięcia, które stały się ofiarą, autorzy pokazują, że wielokrotnie w przypadku popełnienia przestępstwa główną rolę gra oskarżony. To o nim mówi telewizja, o nim rozpisują się gazety. Ofiara jest w tym wszystkim pomijana.

 

 

 

Oprócz politycznych aspektów, ,,Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt” poruszają także uniwersalne tematy, np. komunikacji międzypokoleniowej.

Przykładem jest rewelacyjna bajka ,,O Starym Szczurze i Młodym Szczurze”, która uczy szacunku do starszych.

 

,,Motyl zawsze pozostanie Motylem, nawet jeśli wychowuje go Mrówka. Wydawnictwo Gereon, Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt, str. 83

 

Co dziwne, w książce można odnaleźć także receptę na szczęśliwe życie. Co robić, kiedy traci się wszystko, co się kochało? Według rady Starego Bociana należy podróżować. W ciągłym ruchu łatwiej jest gubić zmartwienia, a nieustanna rotacja nie pozwala zbyt długo skupiać się na jednej rzeczy. Nie jest to jednak rada pozbawiona wad. Kto poświęca życie na podróże, może i omija nieszczęścia, ale trudniej znaleźć mu również radość, ponieważ to może być coś, co będzie wymagało zaangażowania.

 

,,Rzeczywiście w drodze się nie płacze, ale też śmiać się nie da. Jedno i drugie to życie, przed którym nie warto uciekać.” Wydawnictwo Gereon, Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt, str. 109

 

Książka oprócz rewelacyjnej treści, jest też świetnie wydana. Wydawnictwo Gereon postarało się, żeby czytane bajki miały jak najlepszą oprawę. Największe wrażenie robi format. To nie jest książka, którą można wziąć do torebki i czytać ją w drodze do pracy. Kiedy sięga się po ,,Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt”, to czas wydaje się cofać, a my przenosimy się do XIX-wiecznej Francji.

 

 

 

Historie uszeregowane są chronologicznie. Każda nowa, rozpoczyna się tytułem na prawej stronie. Jedyne czego może brakować to podpis konkretnego autora pod bajką. Tego niestety nie ma w polskim wydaniu. Bez problemu możemy jednak odnaleźć autorów konkretnych historii w internecie. Poniżej podaję listę (to kolejność z pierwszego wydania, wydanie polskie różni się pod tym względem):

 

Dział pierwszy

  • Prolog( P.-J. Stahl )
  • Historia pewnego zająca (P.-J. Stahl)
  • Cierpienia miłosne Kotki Angielskiej (Balzac)
  • Motyl(P.-J. Stahl)
  • Wspomnienia Krokodyla ( Emile de La Bédollière )
  • Pogrzeb Jedwabnika (P.-J. Stahl)
  • Wróbel (podpisany przez Georges Sand, ale napisany przez Balzaca)
  • Senior Ropucha ( Gustave Droz )
  • Pies. Pierwszy felieton Pistoleta ( Jules Janin )
  • Stary Szczur i Młody Szczur( Édouard Lemoine )
  • Cierpienia pewnego Skrabeusza ( Paul de Musset )
  • Lis, który wpadł w pułapkę ( Charles Nodier )
  • Klucz do użytku zwierząt, które chcą osiągnąć szczyty (Balzac)
  • Sąd kryminalny (Gustave Droz)
  • Topaz( Louis Viardot )
  • Lew afrykański (Balzac)

Dział drugi

  • Rewolucja(P.-J. Stahl)
  • Historia Białego Kosa( Alfred de Musset )
  • Filozofia pewnego Pingwina (Gustave Droz)
  • Miłość dwóch zwierząt (Balzac)
  • Cierpienia miłosne Kotki Francuskiej (P.-J. Stahl)
  • Znane przyczyny (Émile de La Bédollière)
  • Niedźwiedź lub list pisany z góry (L. Baude)
  • Siódme niebo (P.-J. Stahl)
  • Listy pewnej Jaskółki( M mi MENESSIER Nodier, córka Karola)
  • Zwierzęta lekarze (Pierre Bernard)
  • List Żyrafy (Charles Nodier)
  • Uwagi na temat kruka (Gustave Droz)
  • Wspomnienia starej Wrony (P.-J. Stahl)
  • Ostatni rozdział (P.-J. Stahl)

 

 

Ta książka ma wiele morałów. Każda bajka niesie nowe przesłanie. Gdybym jednak miała podać jakieś jedno, uogólniające, to zdecydowanie postawiłabym na to, że ludzie sami dla siebie są najciekawszym gatunkiem. Gdyby rzeczywiście zamknięto nas w klatkach, zoo z innymi zwierzętami przestałyby istnieć.

Uwielbiamy się obserwować na wzajem i krytykować. Mamy co do siebie wiele uwag, ale często też podziwiamy się i zachwycamy sobą (zazwyczaj zupełnie bez powodu). Cały świat jest jednym wielkim zoo, a my jesteśmy tylko eksponatami, z którymi dyrekcja robi to, na co ma ochotę.

 

Link do wydawnictwa: http://gereon.pl/wydawnictwo/sceny-z-zycia-prywatnego-i-publicznego-zwierzat

 

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment