Ładnie, Bolusiu! – recenzja

Ładnie, Bolusiu! – recenzja

Tytuł: ,,Ładnie, Bolusiu!

Autor: Barbro Lindgren

Ilustracje:  Olof Landström

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2014

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych

Hasła: recenzja, książka dla dzieci, recenzje książek dla dzieci, 2014, Zakamarki, Wydawnictwo Zakamarki, Barbro Lindgren, Olof Landström, Boluś, Ładnie Bolusiu!, rodzeństwo, zazdrość, smoczek, ucieczka, siostra, brat, braciszek, opieka, troska, spacer

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Nie jest to pierwsza opublikowana książka o Bolusiu, ale pierwsza z jaką przyszło mi się zapoznać. I tyle wystarczyło. Po kilku stronach już wiedziałam, że Boluś na stałe podbije moje serce.

Później doczytałam jeszcze, że seria o tej śwince święci triumfy wśród szwedzkiej publiczności, a autorka została laureatką Nagrody im. Astrid Lindgren (ALMA).

 

 

 

Historia rozpoczyna się od trzech prostych zdań:

,,Bolusiowi urodził się braciszek. Boluś chciał. No i ma.”

 

 

Cała książka opiera się na bardzo prostym przekazie, którego głównym odbiorcą są najmłodsi. Zdania budowane są w taki sposób, że zrozumie je każdy. Nie ma w nich zbędnych ozdobników. Test ograniczony jest w do minimum przymiotniki (chociaż trzeba wspomnieć, że sformułowanie ,,klawe knurki” brzmi rewelacyjnie – ukłon w stronę tłumaczki Katarzyny Skalskiej).

To, co dodatkowe znajduje się w ilustracjach, a autorka ogranicza się do opisania prostych czynności i przytoczenia rozmów bohaterów.

 

,,Ładnie, Bolusiu!” to historia świnki-chłopca, którego los obdarzył braciszkiem. Jak mogą nam sugerować pierwsze zdania książki, Boluś chciał mieć rodzeństwo.

Sama pamiętam (zanim urodził się mój brat) jak bardzo chciałam mieć siostrę. Obserwowanie wtedy rówieśników, którzy mieli już rodzeństwo – przeważnie starsze, wyzwalało we mnie wielką potrzebę posiadania go.

Z czasem przekonałam się jednak, że bycie starszą siostrą (lub jak w przypadku Bolusia – starszym bratem) ma również mnóstwo wad.

 

 

 

Młodsze rodzeństwo potrafi być kłopotliwe, szczególnie dla kogoś, kto sam ledwo odrósł od ziemi i wymaga wiele uwagi.

W Bolusiu pojawia się uczucie zazdrości. Bardzo pragnie smoczka, który jest młodszego braciszka. Mama uważa, że Boluś jest już za duży na tego typu atrakcje. Świnka jednak się z tym nie zgadza i postanawia działać na własną… raciczkę.

 

 

Boluś wyprowadza braciszka na zewnątrz i odbiera mu smoczek.

Nie zostawia go jednak z niczym, ale robi wymianę. Pozostawia mu swoją maskotkę Chrumtaska. To ładny gest, nawet jak na kogoś kto odebrał niemowlęciu tak ważną dla niego rzecz.

Boluś ucieka, żeby wkrótce przekonać się, że nie tyko mama uważa go  za za dużego na smoka. Spotyka wspomniane wyżej klawe knurki, które postanawiają spuścić mu srogie lanie za bawienie się w dzidziusia. Z opresji ratuje go pies. Złe świnki spotyka kara za obicie ryjka Bolusiowi.

 

 

W tym samym czasie zaczyna płakać braciszek i chłopiec podejmuje rozsądną decyzję. Oddaje maluchowi smoczek.

Trudno powiedzieć czy jego akt dobrej woli spowodowany był przez niedawne wydarzenie z knurkami, płacz braciszka czy po prostu Boluś wyedukował, że jednak smoczki są dla niemowląt.

 

Morał tej historii pozostaje jednak niezmienny. Jestem przekonana, że również rówieśnicy Bolusia (czyli dzieci w wieku około dwóch/trzech lat) zrozumieją, że młodszym rodzeństwem należy się opiekować.

 

Książka sprawdzi się również w sytuacji, kiedy rodzice dopiero spodziewają się drugiego dziecka i chcą przygotować pierwsze na jego pojawienie się. Będzie również idealną rozrywką dla maluchów, które już mają rodzeństwo, ale nie zawsze z różnych powodów się dogadują.

 

 

Wydawnictwo Zakamarki jak zawsze stanęło na wysokości zadania i wydało piękną książkę. Gruba okładka, dobrej jakości papier oraz szyte strony powinny być mocnymi argumentami za posiadaniem jej w swojej biblioteczce.

 

 

Jeżeli jesteście ciekawi, jakich innych historii Boluś był bohaterem, koniecznie zajrzycie pod te linki:

http://www.zakamarki.pl/index.php/alez-bolusiu.html

http://www.zakamarki.pl/index.php/chrum-chrum-bolusiu.html

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment