Maskarada – recenzja

Maskarada – recenzja

Tytuł: ,,Maskarada”

Autor: Lotta Olsson

Ilustracje: Maria Nilsson Thore

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2018

Objętość:  chudzina

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają

Hasła: recenzja, książka dla dzieci, książeczka, przyjaźń, 2018, nowość, nowość wydawnicza, maskarada, Lotta Olsson, Maria Nilsson Thore, Zakamarki, przyjęcie, bal przebierańców, mrówkojad, orzesznica, las, kłamstwo, białe kłamstwo, poświęcenie

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Niektóre dzieci mają wyjątkowo rozwiniętą wyobraźnię. Potrafią wymyślić historię w którą same potem są w stanie uwierzyć. Jeszcze inne, mają niezwykłą zdolność przyjmowania wszystkiego za pewnik, niezależnie od tego jak bardzo abstrakcyjne jest to, co usłyszą.

Czy ważne jest, żeby nauczyć dziecko odróżniania prawdy od kłamstwa?

Jak najbardziej! Ale czy uczenie dziecka, że nie wolno kłamać i koniec, jest jedynym słusznym rozwiązaniem?

 

 

 

Nad tym pytaniem zastanowiły się również autorki książki ,,Maskarada”, Lotta Olsson oraz Maria Nilsson Thore.

Obsadzając w roli znane nam już postacie z ,,Dziwne zwierzęta” czy ,,Sens życia” sympatycznego mrówkojada oraz zdolną orzesznicę, zwróciły nam uwagę, że kłamstwo kłamstwu nie zawsze jest równe.

 

 

W ,,Maskaradzie” przyjaciele dostają zaproszenie na bal przebierańców od bliskiego znajomego jeżozwierza. Mrówkojad jest bardzo podekscytowany perspektywą przedniej zabawy, ale orzesznica wydaje się być zupełnie nieporuszona. Z czasem, przyznaje się przyjacielowi, że nie lubi tego typu wydarzeń i zamierza zostać w domu.

W jaki sposób jednak powinna powiedzieć o swojej decyzji jeżozwierzowi tak, żeby go nie urazić?

 

 

Postanawia skorzystać z możliwości skłamania. Uważa, że w takiej sytuacji nie robi nic złego i nazywa to rozwiązanie ,,kłamstwem białym”. Czy ma rację? Zastanówmy się chwilę nad tym.

 

 

Kłamstwo dlatego jest złe, że za jego pośrednictwem próbujemy uchylić się od odpowiedzialności, chcemy wypaść lepiej w oczach innych lub zyskać jakąś korzyść (przeważnie kosztem drugiej osoby).

Jak jest w przypadku orzesznicy? Czy ona chce okłamać jeżozwierza dlatego, żeby coś na tym zyskać? Nie. Jedynym powodem dla którego to robi to jej niechęć do tego typu przyjęć oraz troska o przyjaciela.

 

Lotta Olsson pokazuje, że świat nie jest pokryty białą lub czarną farbą. Jest również pełen szarości i zadaniem każdej osoby jest zastanowienie się co będzie w danej sytuacji lepsze.

Fantastyczny w tym wszystkim jest również mrówkojad, który gra rolę głosu rozsądku orzesznicy, staje po stronie przyjaciółki oraz finalnie przekonuje ją, że maskarady wcale nie są takie złe. Wystarczy odpowiednie podejście 😉

 

Książka jest pięknie wydana. Gruba okładka i pięknej jakości papier będą ozdobą każdej biblioteczki. Urocze ilustracje Marii Nilsson Thore dopełniają całości. Użyta kolorystyka i ograniczenie detali, pozwala skupić się na fabule nawet najmłodszym czytelnikom.

,,Maskarada” jest jedną z nielicznych książek, poruszających temat ,,kłamstwa” w sposób niestereotypowy. To nowoczesna pozycja dla rodziców, którym zależy na uczeniu swoich dzieci samodzielnego myślenia i nie popadania w konwenanse.

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
2 komentarze

Post a Comment